- BeSmart.pl - rozwój osobisty


Nie zatrzymałem się :P

Chyba dało się zauważyć, że przez ostatnie półtora miesiąca nic nie napisałem. Bardzo się tego wstydzę – zwłaszcza po ostatnim wpisie „Nie zatrzymuj się!”. No tak, zatrzymałem się, ale częściowo mogę się usprawiedliwić (tylko częściowo).

Od połowy maja męczyły mnie zaliczenia na uczelni, a później podwójna sesja. Nie będę nikomu wmawiał, że przez ten cały czas się uczyłem, bo moje kierunki i uczelnia nie należą do specjalnie wymagających. Po prostu ciężko mi się pisze, gdy co innego mam na głowie.

Ale stało się – wyhamowałem do zera i teraz rzeczywiście jest mi cholernie trudno zająć się z powrotem pisaniem na blogu.

Dziękuje wszystkim, którzy zwracali mi uwagę w komentarzach, że się obijam. Dostałem też kilka maili poganiających od zatroskanych czytelników. Podziałały, czas wrócić do blogowania! :-)



Nie zatrzymuj się!

Minęło 10 dni odkąd ostatni raz napisałem coś na blogu. Wszystko przez ten długi weekend i majówkę w Międzyzdrojach, która przeraźliwie mnie rozleniwiła. No ale wreszcie wróciłem, 3 maja wieczorem włączyłem komputer i chciałem coś napisać. I jakoś przez kilka dni nie mogłem. Tematyka BeSmarta jest na szczęście bardzo wdzięczna, bo jak się okazuje – zwykłe obijanie się nad morzem i chwilowy brak pomysłów może być świetną inspiracją do pisania kolejnych artykułów. No to lecimy…

Samolot, by wystartować, musi w bardzo krótkim czasie zużyć mnóstwo energii, ale kiedy już leci – zużywa jej nieporównywalnie mniej.

Porównaj działanie na zasadzie zrywów do włączania i wyłączania kaloryferów co pół godziny w zimie. Czy to się opłaca? Jeśli będą chodziły cały czas, będzie i cieplej, i taniej.

Pierwszy krok jest najważniejszy – chyba o tym wiesz. Wiesz także, że najtrudniej jest zacząć. Co z tego wynika? Nie zatrzymuj się! Im częściej się zatrzymujesz, tym częściej musisz zaczynać.

Jeśli będziesz próbował realizować twoje zamierzenie takimi właśnie zrywami, za daleko nie zajdziesz. Możesz poderwać się raz, możesz i drugi, jeśli jesteś dość wytrwały, może uda ci się kolejny raz. Zużyjesz przy tym mnóstwo energii psychicznej, energii fizycznej i najważniejszej energii, którą jest entuzjazm.

Postanów, że nie będziesz robił dłuższych przerw w realizacji twoich planów. Ustal sztywną zasadę, że twoja najdłuższa przerwa to 2 dni.

Podczas tych 2 dni najlepiej, żebyś nie zwalniał do zera – wystarczy, że popracujesz na niższych obrotach. Odpoczniesz, sprawdzisz kierunek podróży, naniesiesz szybkie poprawki, ale proszę cię, nie wyłączaj silnika. Zatrzymaj się dopiero wtedy, gdy dojdziesz do celu.

Obejrzyj 6-minutowy fragment filmu Facing the Giants:




Page 7 of 27« First...«56789»...Last »

Copyright © 2007 Rafał Lipnicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.