We wpisie Naucz się języka - 30-dniowy test w praktyce w jednym z punktów napisałem, że bardzo lubię pewien program do nauki słówek. Teraz postaram się ten temat trochę rozwinąć.
Wyróżniłbym 3 podstawowe strategie uczenia się słówek (oczywiście obcojęzycznych):
- listy słówek
- karteczki / fiszki
- nauka słówek poprzez czytanie, słuchanie radia i oglądanie TV – czyli żadne wykuwanie
Listy słówek
Listy słówek – wyraz obcy po lewej, tłumaczenie po prawej. Wygląda to mniej więcej tak:
- czytasz ten pierwszy
- czytasz drugi
- starasz się zapamiętać znaczenie
- zasłaniasz ręką lewą kolumnę z wyrazami obcymi
- próbujesz tłumaczyć z polskiego na język obcy
- nie idzie ci
- za drugim razem coś zapamiętujesz
- dochodzisz do końca listy
- zaczynasz od początku
- rzeczywiście – od początku, bo nic albo niewiele pamiętasz ;-)
Jeśli robiłeś kiedyś takie listy, to wiesz jak mało dają. Jeśli nie robiłeś, a zamierzasz - pamiętaj, że ostrzegałem.
Karteczki / fiszki
Karteczki / fiszki – kupujesz lub wycinasz karteczki, np. o wielkości 8×8cm. Na jednej stronie zapisujesz wyraz obcy, na drugiej tłumaczenie. No i odpytujesz się do skutku. Wersja podstawowa jest prosta jak drut, nie trzeba chyba nic więcej pisać.
Barry Farber w książce How to Learn Any Language radzi, by na jednej takiej karteczce umieszczać po kilka wyrazów, żeby ograniczyć ilość makulatury (wariant ekologiczno-ekonomiczny). Ponadto zachęca do tego, by na każdej fiszce umieścić przykładowe zdanie z wyrazem, którego chcesz się nauczyć (wariant czasochłonny). Farber pisze też o tym, że warto zawsze nosić ze sobą fiszki, by nie tracić czasu stojąc w kolejce czy czekając na autobus (wariant zapchane kieszenie).
Bardziej zaawansowany sposób wykorzystania fiszek opisał na naszym forum Arnvald:
- Potrzebne jest pudełko/szuflada, które można podzielić na kilka części (ja miałem 2, choć teraz uważam, że znacznie lepiej jest zrobić przynajmniej 4).
- Kolejne części pudełka oznaczamy cyframi.
- Wszystkie nowe słówka wrzucamy do przegródki z numerem 1.
- Następnego dnia wyjmujemy karteczki i po kolei sprawdzamy czy znamy znaczenie kolejnych słów (można zarówno z angielskiego na polski jak i z polskiego na angielski, choć to drugie jest chyba znacznie lepsze).
- Jeżeli pamiętamy, to wrzucamy karteczkę do przegródki z numerem 2.
- Następnego dnia znowu, np. wyjmujemy karteczkę z przegródki 2 i jeżeli zgadniemy, to wrzucamy do 3, jeżeli nie, to do 1.
- Gdy już któregoś dnia wyjmiemy karteczkę z ostatniej przegródki i zgadniemy - możemy ją spokojnie wyrzucić, nie jest już potrzebna.
- Można jednak zbierać dalej te karteczki, wrzucić je do innego pojemnika i co jakiś czas sobie przeglądać.
Martyna Jacenko pisze na swojej stronie:
A jaki jest optymalny cykl powtórek? Są różne metody, ale chyba najlepiej przetestowany jest następujący schemat:
1 godzina po nauce
1 dzień
1 tydzień
1 miesiąc
6 miesięcy
Po 6 miesiącach wiedza zostaje nam na całe życie. Wiąże się to z wyrobieniem silnych śladów neuronowych w mózgu.
Tę zależność możesz wykorzystać również w przypadku fiszek.
Jaki jest mój problem z karteczkami / fiszkami? Trzeba je ręcznie wypisywać, a to zabiera bardzo dużo czasu, zajmują mnóstwo miejsca i jeśli przyjąć którąś z powyższych karteczkowych strategii, to utrzymanie porządku będzie bardzo trudne albo zwyczajnie niemożliwe.
Komputerowe rozwiązania: SuperMemo
A teraz szybciutko o 3 polskich programach do nauki słówek:
SuperMemo – znany na całym świecie i wielokrotnie nagradzany program (algorytm) autorstwa dr Piotra Woźniaka, który umożliwia efektywną naukę, głównie słówek, poprzez optymalne wyznaczanie powtórek.
Od strony użytkownika metoda ta przypomina fiszki, tyle że każdą swoją odpowiedź należy ocenić w 6-stopniowej skali. W zależności od tego, jak ocenisz swoją odpowiedź (np. dla tego samego wyrazu za pierwszym, drugim, n-tym razem), program wyznaczy najbardziej optymalny czas powtórki. Za tym algorytmem, który jest rozwijany od końca lat osiemdziesiątych, stoją dziesiątki stron teorii. Nie jestem nią zainteresowany, dla mnie ważna jest skuteczność, a tej nie można SuperMemo odmówić.
Nie polecam samodzielnego tworzenia baz (ręcznego tworzenia fiszek w SuperMemo). Po pierwsze jest to czasochłonne (tak jak wypisywanie karteczek), a po drugie bardzo skomplikowane – w każdym razie takie mam wrażenie po zobaczeniu wszystkich opcji, funkcji, okienek i okieneczek w tym programie.
Siłą SuperMemo są gotowe programy oparte na tym algorytmie. W sklepach znajdziesz programy poświęcone nauce słownictwa (np. SuperMemo Basic English, Advanced English Speed up!, Advanced English Proficiency), kompleksowe kursy (np. SuperMemo Angielski. No problem!+, Hiszpański. ¡No hay problema!+), kursy egzaminacyjne (np. SuperMemo Mit Erfolg zum Zertifikat Deutsch, Fast Track to CAE). Szczegóły aktualnej oferty wydawnictwa SuperMemo World znajdziesz tutaj.
Komputerowe rozwiązania: FullRecall
Innym programem, także polskiej produkcji, o identycznej funkcjonalności jest FullRecall. FullRecall, rozwijany przez Dawida Calińskiego, opiera się na innym niż SuperMemo algorytmie:
Program używa sztucznej sieci neuronowej, która stopniowo dopasowuje się do krzywej zapominania użytkownika w taki sposób, aby wyznaczać powtórki na dni, w których dany materiał jest już bliski zapomnienia.
Nie potrafię rozsądzić, który z programów jest lepszy (ktokolwiek potrafi?), choćby dlatego, że pojęcia używane przez obydwu autorów są dla mnie dość abstrakcyjne ;-)
FullRecall nadaje się świetnie do tworzenia własnych baz słówek – na jego korzyść przemawia banalna wręcz obsługa programu w przeciwieństwie do przeładowanego SuperMemo. Szkoda tylko, że jak dotąd (wrzesień 2007) autor FullRecall oferuje jedynie 2 bazy słówek.
Jest i trzecia droga…
Miałem okazję korzystać tak z SuperMemo, jak i FullRecall i właściwie wygrało moje lenistwo – tfu, przecież to blog motywacyjny – wygrała wygoda, ładne wykonanie i przyjemna obsługa, czyli programy z serii Profesor Słownictwo 5.0. No nieźle posłodziłem ;-)
Wydawnictwo Edgard, które stoi za Profesorem również opracowało swój algorytm. Na czym dokładnie polega – nie wiem, wiadomo jedynie, że jest rozwijany od 1996r.
Profesor Słownictwo - w przeciwieństwie do wcześniej wspomnianych programów – służy wyłącznie do nauki słówek. Obecnie (wrzesień 2007) dostępne języki to:
- angielski (Profesor Henry)
- niemiecki (Profesor Klaus – jak na razie przerobiłem 4 500 jednostek)
- włoski (Profesor Marco)
- hiszpański (Profesor Pedro)
- francuski (Profesor Pierre)
- rosyjski (Profesor Borys)
Żeby w pełni przerobić 1 słówko z Profesorem należy przejść przez (co najmniej) 6 etapów:
- rozpoznawanie ze słuchu – słyszysz słówko i wybierasz z 4 propozycji tę prawidłową; po wybraniu prawidłowej odpowiedzi poznajesz polskie tłumaczenie
- kolejny test wyboru – słyszysz i widzisz obce słówko i wybierasz polskie tłumaczenie
- rozumienie ze słuchu – słyszysz słówko, ale go nie widzisz; musisz powiedzieć, co oznacza; naciskasz „Sprawdź”; jeśli dobrze odpowiedziałeś – zaznaczasz „Umiem”
- jeszcze jeden test wyboru – widzisz polskie tłumaczenie, wybierasz odpowiedni wyraz w języku obcym
- dyktando – słyszysz obce słówko i wpisujesz je, a program sprawdza, czy zrobiłeś to prawidłowo
- wpisywanie tłumaczenia – widzisz polskie tłumaczenie, musisz wpisać obce słówko
Na pierwszy rzut oka nieporównywalnie więcej roboty niż w SuperMemo i FullRecall, ale to naprawdę się opłaca. Widząc, wybierając z listy, słysząc i wpisując ten sam wyraz łatwiej przyjdzie ci jego zapamiętanie.
Oprócz tego większość słówek posiada przykładowe zdanie (też z nagraniem), które jak zauważył wcześniej wspomniany Barry Farber, jest ważne. Bo nie tylko trzeba wykuć, ale i zrozumieć.
Powtórki w Profesorze polegają tylko na wpisywaniu tłumaczenia (6 etap). Jeśli chodzi o liczbę wyrazów i wyrażeń, to w Klausie jest ich 9791. W przypadku innych języków jest to z pewnością liczba porównywalna. Program ma też inne opcje, jak np. uczenie się zdań, ale chyba już wystarczy tej „reklamy”. Prezentacja programu znajduje się tutaj.
Małe podsumowanie
- Jeśli szukasz kompleksowego kursu językowego – wybierz SuperMemo.
- Jeśli chcesz uczyć się z gotowej bazy słówek – wybierz Profesora Słownictwo.
- Jeśli wolisz uczyć się tylko tych wyrazów, które sam wpiszesz do bazy – wybierz FullRecall.
Wpis uaktualniony 15 marca 2007, 9:50.
Dlaczego zaczniesz używać któregoś z tych programów? Każdego dnia będziesz mógł bez większego wysiłku nauczyć się nowej partii słówek i powtórzyć stare w odpowiednim, wyliczonym przez komputer, czasie.
Jeśli założyć, że będziesz uczył się 25 wyrazów dzień w dzień, to po roku takiej nauki opanujesz 9 125 wyrazów. Jasne, niektóre dni wypadną, więc nawet jeśli średnia dzienna będzie o połowę niższa, to spokojnie nauczysz się ponad 4 500 jednostek. To jest dużo.
Oprócz tego możesz wykorzystać i tak marnowany do tej pory czas. Wcześniej wspomniany wariant zapchanych karteczkami kieszeni nie jest najlepszy, dlatego czas zaopatrzyć się w kieszonkowy komputer typu palmtop! SuperMemo i FullRecall dostępne są pod obydwa typy tych urządzeń (Palm/PalmOS, PocketPC).
Jeśli zaopatrzysz się w taki, całkiem już niedrogi, sprzęt, to będziesz mógł wykorzystać swój czas jadąc autobusem, na przystanku, w kolejce, w czasie przerwy w szkole lub w pracy.
Nie jesteś pewny, czy podołasz? Poczytaj o wyrabianiu nawyków i o 30-dniowym nawykowym teście w praktyce.
Linki kierujące na stronę FullRecall to linki programu partnerskiego. Jeśli zdecydujesz się na zakup tego programu, otrzymam za to 7,80 zł.
Kategoria: nauka języków | 38 komentarzy »