Cholera, nie mogę zasnąć! Czyli co robić, by móc

Na budziku 23:30. Ciężko wzdychasz, przeciągle ziewasz. Cały dzień jesteś zmęczony i nie do życia. Wróciłeś z pracy dość późno, i od tego czasu myślałeś tylko o tym, by jak najszybciej położyć się spać.
Wreszcie położyłeś się, jest ci przyjemnie i ciepło, wspaniale i… nie możesz zasnąć. Męczy cię natłok myśli, coraz bardziej się irytujesz.
- Jasna cholera! – mówisz szeptem do siebie i z hukiem przewracasz się na drugi bok, może żona się chociaż obudzi – myślisz. E, nic z tego. Śpi już od godziny.
Zdarza ci się od czasu do czasu, że przez godzinę przewracasz się z boku na bok? Jesteś zmęczony, a mimo to nie zasypiasz?
Skorzystaj z mojego magicznego worka sprawdzonych rad, które kiedyś pomogły mi, więc na pewno pomogą i tobie. Zaznaczam, że w przypadku chronicznej bezsenności musisz udać się do lekarza. Ja nim nie jestem.
Przewracanie się z boku na bok

Nie możesz znaleźć wygodnej pozycji? Jesteś przekonany, że twoje łóżko zmieniło kształt od poprzedniej nocy? Poduszka się … popsuła? Przeszukujesz całe łóżko, żeby znaleźć tę jego najwygodniejszą część?
Jest na to rada. Przestań się do cholery wiercić! Po prostu. Nachodzi cię ochota, żeby przewrócić się na drugi bok? Uśmiechnij się do siebie i weź tę „ochotę” na przetrzymanie. Skup się na swoim oddechu, pomyśl nad tym jak nabierasz powietrze, jak je wypuszczasz, policz do 10. To naprawdę wystarczy. Jeśli jednak rzeczywiście musisz już zmieniać pozycję, zrób to cicho i delikatnie, nie rzucaj się po łóżku, bo rozbudzisz nie tylko siebie.
Mówię ci stary, to najlepsza pozycja, musicie spróbować!
Każdy ma swoje preferencje, ja jednak polecam pozycję Savasana. Brzmi egzotycznie, co? Nic bardziej mylnego. To nazwa pozycji w Jodze, nazywana czasem pozycją trupa, która – jak można domyślić się po drugiej nazwie - wcale nie jest skomplikowana.
Połóż się prosto na plecach. Ręce ułóż wzdłuż ciała, ale tak by do niego nie przylegały – najlepiej pod kątem 30-45 stopni. Nogi ułóż prosto, nie krzyżuj ich, stopy lekko rozchyl na boki. Spójrz na sufit i zamknij oczy.
Disco Relax
Kiedy już się położysz w „trupiej” pozycji, zacznij rozluźniać swoje mięśnie. Zacznij od twarzy - wyobraź sobie jak bezwładne stają się twoje policzki, czoło, broda. Następnie skup się na klatce piersiowej, ramionach, dłoniach, nogach, stopach itd. Chcesz, żeby twoje ciało stało się wiotkie. Jeśli to ci pomoże, możesz mówić do siebie w myślach – „Odprężam się. Rozluźniam mięśnie moich dłoni. Moje ręce stają się coraz bardziej bezwładne”. Zwróć uwagę na słowo „moje”.
Niektórym osobom muzyka może pomóc w zrelaksowaniu się. Na pewno musi być powolna, spokojna, najlepiej bez żadnych słów, cicha.
Hałas
Mnie muzyka w zasypianiu właściwie nie pomaga. Chyba, że wykorzystam ją do zagłuszenia innych hałasów, stworzę swój biały szum (ang. white noise). Sąsiedzi tłuką się po mieszkaniu? Budzą cię 30-letnie nocne autobusy przejeżdżające tuż przed twoim oknem? Włącz spokojną muzykę.
Jej celem nie jest to, żeby kompletnie zagłuszyć to, co ci przeszkadza, ale raczej odwrócić twoją uwagę od irytujących cię dźwięków. Zatem nastaw ją cicho, dużo ciszej niż zwykle. Zamiast muzyki możesz włączyć wentylator, który będzie sobie przez noc skrzypiał i szumiał. To drugie rozwiązanie będzie nawet lepsze , bo zależy ci na bardzo monotonnych odgłosach.

Jeśli hałas jest regularny, czyli wspomniane autobusy przejeżdżają pod twoim domem codziennie, to nie ma innego rozwiązania, jak przyjąć do wiadomości, że po prostu tak już będzie. Spraw, żeby przestały cię irytować - reaguj na nie obojętnie, staraj się nie zauważać problemu. Jasne – hałasują, ale co z tego? Powiedz sobie, że one cię nie dotyczą, że one rzeczywiście budzą, ale nie ciebie.
To jest możliwe do wykonania! I tak naprawdę wcale trudne nie jest - jak to wreszcie jest, że twoja połówka nie budzi się, kiedy dzwoni budzik o twojej – wcześniejszej – porze? A ona ani drgnie, chociaż zawsze zarzeka się, że śpi tak lekko!
Hałas traktuj jak wstawanie z łóżka, czyli jak pisałem już wcześniej - na sprawy negatywne, te denerwujące cię, reaguj uśmiechem (choćby wymuszonym!). Jeżeli masz mieć w stosunku do nich jakieś uczucia, to niech będą one pozytywne lub przynajmniej obojętne. Nie trać czasu na denerwowanie się, masz go za mało.
No i to już koniec pierwszej części nowego cyklu o problemach z zasypianiem, który zapowiada się na jeden z dłuższych. Dobranoc!
Kategoria: sen | 15 komentarzy »




