http://www.besmart.pl/2007/09/szybka-nauka-slowek-czyli-min-dlaczego-tak-lubie-program-profesor-slownictwo-50/Przeczytałem, we wczorajszym poście Rafał nieźle "zjechał" kartkową metodę nauki słówek.
Jednak zmodyfikowaną wersję tej metody stosowałem z powodzeniem w liceum.
Warunki: powtórka 100-300 słówek przed klasówkami.
1. Grupujemy wyrazy po 6-12 słówek, w zależności od tego czy kiedyś je słyszeliśmy, czy może są one dla nas zupełnie nowe. Można pogrupować według znaczenia.
+ rozum zapamiętuje na zasadzie skojarzeń, łatwiej zapamiętać wyraz dom i jego 10 synonimów na raz niż gdybyśmy mieli się uczyć tych wyrazów 'z osobna'
+ praca związana z grupowaniem wyrazów uaktywnia wyobraźnię co przyczynia się do lepszego zapamiętania
+ przepisywanie wyrazów również gwarantuje lepsze zapamiętanie, zwłaszcza jeżeli ktoś ma dobrą pamięć kinestetyczną
2. Bierzemy grupę wyrazów i zaczynamy działać jak supermemo;) Sprawdzamy po kolei czy znamy tłumaczenie wyrazów. Jeśli tak to wykreślamy go z listy. Po dojściu do końca grupy zaczynamy od początku. Przechodzimy do następnej grupy wyrazów, gdy zapamiętaliśmy wszystkie wyrazy z aktualnej grupy.
+ jeżeli jakiś wyraz sprawia wyjątkową trudność również to zaznaczamy
+ ważne jest zakreślanie, angażuje świadomość, podczas gdy częsta metoda nauki 'czytanie i potwarzanie' raczej wywołuje senność
+ kartka jest twoja, rządzisz na niej, nie oszczędzaj jej gdy wykreślasz wyrazy, angażuj emocje, na koniec nauki to nawet możesz ją spalić!;)
3. Gdy zakończymy powtarzanie każdej z grup możemy zacząć powtarzać od początku, albo powtórzyć dla pewności wyrazy, które sprawiały największą trudność.
Metoda ta jest jak Supermemo na papierze w wersji ludzkiej i spontanicznej. Oczywiście z całym tym zakreślaniem niezbyt nadaje się na pracę przez kilka miesięcy, chociaż możnaby to osiągnąć, jeżeli byśmy oznaczali przy każdym wyrazie po ilu 'cyklach' zapamiętaliśmy go, a potem na podstawie tego liczyli po ilu dniach trzeba zrobić powtórkę.