Forum motywacyjne BeSmart
Luty 04, 2012, 20:32:28 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Pamiętaj, żeby odwiedzić blog www.BeSmart.pl
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1
  Drukuj  
Autor Wątek: Szkodliwe artykuły? Dyskusja Maciek123 vs. Rafał z BeSmart.pl  (Przeczytany 2042 razy)
Rafał z BeSmart.pl
Administrator
Użytkownik
*****

Reputacja 10
Offline Offline

Wiadomości: 79



Zobacz profil WWW
« : Październik 06, 2008, 22:37:46 »

W ciagu ostatnich 2 dni miala miejsce mala dyskusja na lamach blogu. Nie bede przeklejal wszystkich wiadomosci, zamieszcze jednak 4 maile, jakie wymienilem z Mackiem.

Zapraszam do dyskusji.

Mail nr 1:

Cytat: Maciek123
Cześć,
 
Czytam Twój blog z zainteresowaniem od kilku dni. Bardzo interesujące
informacje na temat snu, spania, zasypiania. Jeszcze nie przeczytałem
wszystkiego, ale w którymś momencie natknąłem się na takie informacje w
dziale 'lenistwo' czy też 'motywacja', że uznałem, że moim obowiązkiem
jest zareagować. Niektóre wpisy/artykuły napisane przez Ciebie uważam za
szkodliwe!
Oczywiście nie mam czasu, aby dyskutować na temat każdego wpisu,
odpowiadać, dzień i noc siedzieć na Twoim blogu.
Moje komentarze mam nadzieję, że spowodują, że ludzie czytający ten
blog nie będą bezkrytycznie podchodzić do jego treści.
Jak się z czymś nie zgadzam, to to napisałem. A jak uznałem, że pewne
artykuły są szkodliwe = proponują brak myślenia czy odpychanie
'negatywnych' ludzi, to też to napisałem.
 
Regards
Maciek

Odpowiedz, jaka odeslalem brzmiala nastepujaco:

Cytat: Rafal
Hej,
 
Staralem sie odpowiedziec na wiekszosc twoich komentarzy.
 
Szczegolnie nie zgadzam sie z tymi komentarzami, w ktorych piszesz,
ze cos jest szkodliwe. Brak "myslenia" wcale zly nie jest w okreslonych,
wymienionych przeze mnie, przypadkach.
 
Przytocze raz jeszcze przyklad z bieganiem. Co ci da rozmyslanie na temat
tego, ze po przebiegnieciu 3 km bedziesz cholernie zmeczony? Na 90% to,
ze nawet nie zaczniesz biegac. O to tylko chodzi.
 
"Negatywne" osoby to takie, ktore marudza, zrzedza i demotywuja inna osobe.
Wyswiadczaja niedzwiedzia przysluge. Nie ma z niej korzysci nikt, ani ta
osoba, ani ty, ani stosunki miedzy wami.
 
Byc moze mamy rozne doswiadczenia zyciowe, ale ograniczanie kontaktow z
ludzmi "negatywnymi" uwazam za jedna z wazniejszych rzeczy, ktore mozna
latwo zmienic.
 
Piszac "negatywni ludzie" mam na mysli - powtorze raz jeszcze - osoby
narzekajace i demotywujace swoimi slowami innych. *Nie* mam na mysli czegos,
co nazywa sie chyba osobowoscia negatywna. Ta polega na tym, ze widzac
np. 2 przedmioty taka osoba zauwaza najpierw roznice miedzy nimi, a nie
cechy wspolne. Albo jesli przedstawi jej sie jakas oferte, to zastanawia sie
nad tym, co moze stracic, a nie zyskac. O takie osoby mi *nie* chodzi, bo sam
zreszta taki jestem
 
Pozdrawiam i dzieki za komentarze,
Rafal

(na blogu znajduja sie inne odpowiedzi do konkretnych komentarzy)

Mail nr 2, ktory zawiera jednoczesnie moja odpowiedz

Cytat: Maciek i Rafal

Witaj,

Moje odpowiedzi znajdziesz ponizej.


Dnia 06-10-2008 o 18:01:43 Maciej
napisał(a):

> Nadal się nie zgadzam z tym, co piszesz. Propagowanie braku myślenia 
> uważam przez takie rady jak: dawaj z siebie zawsze 100%, rób zawsze 
> przerwy, przyjmij nawyk i się do niego stosuj przez 30 dni (może źle 
> zrozumiałem wpis, bo była tam wyłącznie ironia), gdzie pojawia się słowo 
> "zawsze" lub "tak trzeba".

30-dniowy test to naprawde jedna z fajnieszych rzeczy. Nie wiem, dlaczego
uwazasz, ze to cos zlego. Przyklad z bieganiem juz znasz. Nie wiem, jak ci
to zilustrowac, zeby cie przekonac.

"Zawsze", "tak trzeba", a takze zrob, dzialaj, odkryj itd. to tzw. "action
words",
ktore wzywaja to dzialania. Sa bardzo skuteczne, motywuja, dlatego je
stosuje.
Czy to cos zlego?

> Nie z tego powodu jednak zacząłem w ogóle krytykować. Uderzył mnie 
> artykuł o pragmatycznych samobójcach,

Przypominam: "skrajnie realistycznych i pragmatycznych samobojcach".
Pragmatyzmem nie jest zabicie sie (bron Boze!), samobojstwo mozna by nazwac *skrajnym*
realizmem i pragmatyzmem. Przeslaniem wpisu (ktore do tej pory sadzilem, ze jest w
pelni zrozumiale dla czytelnikow) bylo spojrzenie na swiat w sposob niekrytyczny.
Realizmem bardzo czesto nazywa sie postawe osoby, ktora mowi "(badzmy realistyczni), to mi
sie nie uda, nie osiagne tego (bo jestem za glupi, za brzydki, za wysoki, za maly i
inne niezliczone brednie, ktore ludzki umysl jest w stanie stworzyc)". O taki "realizm"
chodzi.

> a następnie o negatywnych ludziach, od których należy się odizolować.

Moge tylko powtorzyc: nalezy sie odizolowac. Chyba cie w tym wzgledzie nie
przekonam.

> Dalej to już widziałem same szkody w przeciwstawnych poradach 
> przytaczanych autorów książek. Po prostu stwierdziłem, że mącisz młodym 
> ludziom w umysłach, widzę, że blog ten czytają i komentuj osoby bez 
> motywacji szukające motywacji, może w depresji. A ty wyświadczasz im 
> niedźwiedzią przysługę, wypisując na temat pragmatycznego podejścia do 
> życia samobójcy, pisząc jak należy działać.

Przeciwstawne? Nie zgadzam sie. Odpowiedzialem juz wczesniej na ten zarzut.

Jeszcze raz: pisze o skrajnym realizmie i pragmatyzmie.

Oczywiscie, ze pisze "jak nalezy dzialac". Zamiast mdlych rozwazan na temat
motywacji staram sie dawac gotowe narzedzia, np. 30-dniowy test, ktory tak
ci sie nie podoba. Dodam, ze nie ja go wymyslilem.

> Ci biedni czytelnicy poszukują jakichś wskazówek, a ty serwujesz im 
> przeciwstawne poglądy, również pisząc o osobach negatywnych, którymi być 
> może się czują i wmawiasz im, że z takimi osobami nie warto rozmawiać.

Dokladnie! Jesli sie czuja negatywnymi, to moze wreszcie zrozumieja,
dlaczego sa odtracane. Bo sa odtracane bez wzgledu na to, co napisalem.

Kiedy juz zrozumieja dlaczego ich postawa jest zla i szkodliwa dla ich
samych, a takze dla otoczenia, mam nadzieje, ze przestana byc negatywne. Stad tez
wpis o skrajnym realizmie.

> To uważam za szkodliwe, inaczej bym nie skrytykował. Myślę, że 
> powinieneś zrobić rewizję swoich wpisów i pozostawić taki ich układ, 
> żeby był jednoznaczny oraz usunąć zawartość, zmienić te artykuły, które 
> mogą być szkodliwe.

Ale ja pogladow nie zmienilem. Nadal goraca stoje za tym, co napisalem.

> Skoro gdzieś we wpisie przeczytałem, że już w kilku pierwszych dniach 
> odwiedziło twoją stronę internetową z tysiąc czytelników, to powinieneś 
> być świadomy odpowiedzialności za swoje słowa. Szkody intelektualne 
> zaliczam do najcięższych.

Nic "szkodliwego" nie napisalem. Mysle, ze wrecz przeciwnie. Szkodliwe sa
ksiazki takich autorow jak np. James Arthur Ray, znany pisarz gatunku
self-help. Moj blog nie ma byc mdly i sprawiac, zeby wszyscy fajnie i
cieplo sie czuli po przeczytaniu kilku wpisow i... nic z tym nie robili.

To nie mialoby sensu. Staram sie sklaniac do dzialania.

> Chyba wiesz, że wiele książek typu "jak odnieść sukces" są jedynie 
> marketingowym chwytem i często nie mają rozsądnej treści.

Dokladnie! J.A. Ray, Joe Vitale i wszyscy wielcy guru od motywacji, to tak
naprawde dobrzy marketerzy. Cel ich ksiazek: czytelnik ma sie poczuc
lepiej. A ze nic nie zmieni, to co innego...

> Mam wrażenie, że zostałeś zmuszony przez swoich czytelników do pisania 
> regularnego na blogu, co spowodowało, że nie zastanawiałeś się 
> dostatecznie długo nad treścią wpisów.

Na szczescie masz zle wrazenie. Wpisy raczej regularne nie byly nigdy.
Napisalem to, co chcialem przekazac. Nie mnoze wpisow, nie ma tez tutaj
nieprzemyslanych artykulow.

I nie, nie zarabiam na blogu, tylko do niego dokladam - gdybys chcial
zapytac.

>
> Pozdrawiam
> Maciek

Pozdrawiam,
Rafał


Zapraszam wszystkich do dalszej dyskusji.
« Ostatnia zmiana: Październik 06, 2008, 22:40:26 wysłane przez Rafał z BeSmart.pl » Zapisane

Maciek123
Nowy użytkownik
*

Reputacja 1
Offline Offline

Wiadomości: 3


Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Październik 08, 2008, 02:13:18 »

Zwracam honor:
Najkrócej mówiąc, byłem przeziębiony i czytając tamte wpisy po kilka razy opacznie je zrozumiałem, do tego będąc chorym wiele rzeczy widzi się negatywnie. Tu zamieszczę ten mail, w którym chciałem się odnieść do tamtego, do czego się wcześniej odniosłem:

Szanowny Panie Rafale  Mrugnięcie

Po przeczytaniu poszczególnych wpisów na blogu, które skomentowałem, odniosę się jeszcze raz do nich po kolei:

Zaczynając od artykułu pt. "E, Zrobię To Jutro… o najlepszej technice zarządzania czasem". <http://www.besmart.pl/2008/02/e-zrobie-to-jutro-o-najlepszej-technice-zarzadzania-czasem/> Z komentarzem tam istotnie się pospieszyłem, bo już tego wpisu nie czytałem z uwagą. Rzeczywiście to, co tu piszesz ma sens. Jeśli chcesz, proszę usuń mój pierwszy komentarz tamże. Jak wspomniałem, jak go zeskanowałem za pierwszym razem, to wydał mi się pełny głupich zaleceń. Nie mają one jednak takiego głupiego charakteru, nawet przeciwnie. W związku z tym przyznaję ponownie, tym razem po jego analizie, że się zapędziłem. Więc za to przepraszam.

Wpis Dlaczego sam nauczysz się języka? <http://www.besmart.pl/2007/02/dlaczego-sam-nauczysz-sie-jezyka/> też oceniłem rzucając tylko okiem, bo jestem przekonany, że nikt wiedzy wbić do głowy nie może. Uznałem to natychmiast za szkodliwe stwierdzenie i dlatego dodałem swój komentarz. Zdania póki co nie zmieniam.


Komentarz do wpisu Czas – start! Rozbijaj pracę na części <http://www.besmart.pl/2007/03/czas-%e2%80%93-start-rozbijaj-prace-na-czesci/> o to żart.

Komentarz do wpisu Nie zatrzymuj się! <http://www.besmart.pl/2007/05/nie-zatrzymuj-sie/> Jestem tego samego zdania, co napisałem. No ale przyznaję, że nie zwróciłem dobrze uwagi na ostatni akapit o zwalnianiu obrotów. A więc ma to jednak sens, co napisałeś, więc to co ja napisałem jest trochę nie na miejscu. Chodziło mi o to, że niezatrzymywanie się wg mnie jest raczej niemożliwe, a artykuł wydawał mi się propagowaniem pracoholizmu.

Do wpisu pt. Śledź postępy <http://www.besmart.pl/2007/04/sledz-postepy/> dopisałem, że trzeba brać pod uwagę cofanie się w rozwoju. Odniosłem wrażenie, że wydźwięk twoich artykułów nie uznaje możliwości cofania się. Jestem zdania, że szereg niekorzystnych zbiegów okoliczności może spowodować wyprowadzenie z równowagi i zatarcie rozsądnego myślenia, również na dłuższy czas. Np. śmierć członka rodziny - czy chcesz tego czy nie prawdopodobnie spowoduje załamanie. Uważam, że w tego typu sytuacjach bardzo ważna jest regeneracja, czyli po znaczącym "cofnięciu się", odbudowanie struktury psychicznej i zdolności planowania.

Wpis: Działaj! Czyli czego nauczyłem się od Mistrza Jedi <http://www.besmart.pl/2007/04/dzialaj-czyli-czego-nauczylem-sie-od-mistrza-jedi/>

"Ograniczaj swojego kontakty z ludźmi negatywnie nastawionymi do świata i z ultrapesymistami. To oni wstrzymują cię przed śmiałym działaniem, to oni cię zniechęcają i wysysają z ciebie energię i entuzjazm. Czy chcesz, czy nie z czasem przejmiesz ich tok rozumowania.

Zadawaj się z ludźmi, którzy wpływają na ciebie mobilizująco, otaczaj się ludźmi, którzy już osiągnęli sukces i są zadowoleni z tego, co robią. W przypadku, gdy takich nie znasz lub poznać nie możesz – odwołaj się do książek i nagrań motywacyjnych. Naładuj się pozytywnie!"
Jak już napisałem, z tym się nie zgadzam i podtrzymuję swoje zdanie. Uważam, że nie należy dzielić osób na negatywne i pozytywne. Jeśli uważasz kogoś za osobę negatywną, to raczej należy tej osobie pomóc niż od niej uciekać. Chyba, że sam nie masz energii i pozytywnych myśli, to lepiej szukać najpierw przykładów pozytywnych. Ale stanowczo sprzeciwiam się izolacji od ludzi "słabych" oraz dzieleniu społeczeństwa. Druga rzecz: próbowanie poprzez działanie - zgadzam się. Trzecia: o nieużywaniu pewnych słów - pomyślałem, że to głupia rada, bo ją pojąłem dosłownie. Czwarta: o wolniejszym jechaniu autostradą - zrozumiałem odwrotnie. Chyba w tym momencie muszę przyznać, że od kilku dni jestem przeziębiony i moja zdolność koncentracji uległa znacznemu ograniczeniu... :-(


...Skomentuję w takim razie jeszcze tylko ten komentarz do pragmatyzmu/realizmu samobójców. No więc widzę, że znów wydawało mi się, że to przeczytałem dobrze, a zrozumiałem kompletnie co innego. :-( Znowu mój komentarz jest nie na miejscu. Myślałem, że wydźwięk tego wpisu jest inny, mówiący, że pragmatyczni są samobójcy, ale dzięki marzeniom można odmienić swoje spojrzenie na świat w sensie - poczuć się beztrosko. A więc chciałem bronić pragmatyzmu.

A więc 10:0 dla Ciebie. Ha ha ha. :-D Nie popisałem się.

Nie zgadzam się zaledwie z tym o 'negatywnych' ludziach. Masz tu żywy przykład co może sobie pomyśleć internauta, czytając tekst bez zrozumienia.

Trudno. Należałoby przeprosić. Chyba jestem w gorszym stanie niż myślałem, bo byłem pewny, że wszystko czytałem dokładnie i nawet po kilka razy. Przepraszam więc.

To już chyba wytłumaczyłem się ze wszystkiego. Pozdrawiam.

Maciek


--------------------------------------------------------------------
Narobiłem zamieszania i zapewne same szkody w tym blogu, jeśli jest to możliwe (a pewnie nie jest), to usuńcie wszystkie moje komentarze. Nie lubię takich sytuacji i jeszcze raz przepraszam.

Dodam jeszcze może jeden ciekawy wniosek ze swojej powrotnej wizyty na uczelni w W-wie. Świat i ludzie strasznie szybko się rozwijają. Informatyzacja kraju, dostęp do informacji, wyjazdy zagraniczne dużej ilości studentów... To jest bardzo pozytywne, ale jednocześnie paradoksalnie przerażające, bo trudno jest mieć własne marzenia, żeby się gdzieś wybić, skoro jest rosnąca rzesza ludzi bardzo mądrych. Nie wiem, czy się cieszyć, czy też nie (Co?).
Zapisane
Maciek123
Nowy użytkownik
*

Reputacja 1
Offline Offline

Wiadomości: 3


Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : Październik 17, 2008, 13:07:21 »

Rozwinę jeszcze swoją kontrowersyjną myśl końcową, skoro ją napisałem. Poprzez to, że dochodzi do globalizacji, dochodzi też do unifikacji chęci i pragnień ludzi. Każdy chce mieć mercedesa, mnóstwo kasy, pracować w tych samych korporacjach itd. Stąd wzrasta bardzo silnie konkurencja. Ja tego nie wymyśliłem, tylko powtarzam, co usłyszałem na wykładzie.  Mrugnięcie
Zapisane
Strony: 1
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.3 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
invest komfort - kolczyki srebrne - ozdoby ślubne Lublin - WOW Blog - Jablotron - wysyłka smsów - callingcards - bielizna do karmienia - Praca zagranicą - rachmistrz