« strona główna

Drukowany newsletter

Zaproszenie dla osób, które potrzebują konkretnych, sprawdzonych i gotowych do wdrożenia metod zwiększających sprzedaż – dzięki marketingowi i innowacji

(Informacja dla przedsiębiorców, start-upowców, ekspertów, specjalistów i menedżerów odpowiedzialnych za marketing)

Nazywam się Rafał Lipnicki i jestem człowiekiem od eksperymentów marketingowych, których rezultaty są powtarzalne i potwierdzone przez statystykę (ale nie jestem naukowcem-teoretykiem, spokojnie!). To takie eksperymenty, dzięki którym m.in.:

  • powstają nowe, zarabiające biznesy,
  • tworzone są produkty, na które jest natychmiastowy popyt,
  • odkrywane są nowe, opłacalne metody na pozyskiwanie nowych klientów,
  • dotychczasowi klienci kupują częściej i wydają więcej pieniędzy.

Moja wieloletnia praktyka – w tym praca menedżerska w roli dyrektora marketingu i innowacji w średnich i dużych firmach, wystartowanie i optymalizacja kilku biznesów tworzonych od podstaw i uruchomienie sprzedaży kilkudziesięciu produktów na całym świecie (zarówno na swoje konto, w ramach pracy menedżerskiej, jak i w ramach doradztwa) nauczyła mnie na pewno jednego.

Do osiągnięcia sukcesu potrzebny jest ogromny wysiłek.

Oto dlaczego:

  1. By uzyskać większą sprzedaż, by mieć więcej klientów, by biznes był coraz większy i coraz więcej zarabiał, nie wystarczy mieć najlepszych specjalistów i menedżerów w zespole i najlepsze pomysły…
  2. By produkty „same się sprzedawały”, by realizować cele sprzedażowe przed czasem (i bez stresu), by mieć więcej czasu na spokojne planowanie nowych przedsięwzięć, nie wystarczy mieć „najlepszych” produktów w „atrakcyjnych” cenach…
  3. By nie musieć kurczowo pilnować kosztów i mieć na tyle dużą nadwyżkę przychodową ze sprzedaży, żeby móc regularnie realizować nowe, przełomowe i „fajne” pomysły, nie wystarczą wysoka marża i klienci, którzy rozumieją produkt i wiedzą, że musi odpowiednio kosztować…

Potwierdzają to przedsiębiorcy, menedżerowie i specjaliści ds. marketingu, z którymi na przestrzeni lat pracowałem w dużych, średnich, małych i tych najmniejszych firmach. Również w start-upach. W sektorze konsumenckim i business-to-business.

W przeróżnych branżach – od energetycznej i ubezpieczeniowej przez szkoleniową i wydawniczą po samochodową, opieki nad osobami starszymi czy IT… Od najzwyklejszych sklepów i punktów usługowych po firmy z prestiżową marką i milionami do wydania.

Prawda jest taka: by odnieść sukces – jako właściciel firmy, jako menedżer, jako specjalista – potrzebna jest powtarzalna formuła sukcesu. Taka, która:

• Eliminuje zbędny wysiłek i ryzyko

Nie osiągniesz trwałego sukcesu, pracując ponad siły i wkładając w pracę dziesiątki i setki godzin każdego miesiąca… a wszystko po to, by rozwiązywać  dawno już rozwiązane problemy związane z generowaniem sprzedaży. Lub wymyślając na nowo to, co zostało już wymyślone w zakresie zdobywania klientów.

Ta metoda wyeliminuje zbędny wysiłek i ryzyko związane z ciągłym improwizowaniem, zgadywaniem oraz wydawaniem pieniędzy i traceniem cennego czasu na to, co nieskuteczne.

Dzięki niej zobaczysz co, jak i dlaczego robią najlepsze małe i średnie firmy w Polsce i za granicą (czego nie widać gołym okiem!),  by osiągać mierzalny wzrost za sprawą marketingu i innowacji. I co dokładnie, krok po kroku, możesz wdrożyć u siebie, by odtworzyć ich sukces.

• Daje nowe, sprawdzone rozwiązania znane nielicznym

O przewadze konkurencyjnej firm (ale też przewadze osobistej przedsiębiorców, menedżerów i specjalistów zajmujących się marketingiem) stanowią najnowsze i najskuteczniejsze rozwiązania, taktyki i strategie.

Nie wystarczy jednak raz na jakiś czas przeczytać jakąś książkę o marketingu, bo już w chwili jej wydania wiedza w niej zawarta często nie jest już najświeższa.

Poza tym znaczna część tych książek traktuje o megakorporacjach, mających budżety marketingowe liczone w setkach milionów dolarów… lub jest pisana na setki stron przez teoretyków zapominających, że oprócz teorii potrzebna jest praktyka i rezultaty widoczne w zwyżce zysku na koniec miesiąca!

Dlatego dzięki tej formule poznasz – znane nielicznym – konkretne sposoby wdrażania poszczególnych, nowych metod marketingowych w realiach małej i średniej firmy.

• Dba o rozwój Twojej firmy i Twój rozwój zawodowy – przez cały rok

Nie rozwiniesz swojej firmy (i siebie) ślepo naśladując to, co robią „od zawsze” inni w branży. Nie pomoże Ci też wiara w (szkodliwe) mity – takie, jak np. „buduj markę jak Apple, bo każda złotówka wydana na budowanie marki zwróci się stukrotnie” czy „stwórz dobry produkt/usługę, a klienci przyjdą sami”.

Od chwili, gdy rozpoczniesz korzystanie tej formuły, będziesz regularnie „zasilał” siebie i swoją firmę nowymi pomysłami, taktykami i strategiami, generującymi dodatkową, mierzalną sprzedaż. A przede wszystkim dzięki temu zaczniesz dostrzegać nowe możliwości dla siebie i swojej firmy, które dotąd się nie ujawniały.

Czym jest ta formuła?

To subskrypcja drukowanego, comiesięcznego newslettera mojego autorstwa o nazwie besmart.print, który już niebawem będzie trafiał na Twoje biurko. Zobaczysz w nim m.in. takie opracowania, jak:

  1. Krótkie instrukcje – to proste do wdrożenia metody, często polegające na mikroskopijnych zmianach np. na stronie internetowej lub aplikacji mobilnej, podczas rozmowy przez telefon lub wizyty handlowca, wejścia lub wyjścia klienta z punktu handlowego, złożenia zamówienia lub reklamacji… Te i wiele innych „punktów styku” z klientem, jeśli odpowiednio zmodyfikowane, mogą z dnia na dzień zacząć przynosić Ci dodatkowe pieniądze.
  2. Plany działania – czyli instrukcje postępowania i wdrażania punkt po punkcie procesów marketingowych. Ich włączenie w Twojej firmie da Ci regularny i stabilny przyrost nowych klientów z dotychczasowych i nowych – wskazanych w planie działania – źródeł. Wdrażając te procesy zadbasz także m.in.o to, by Twoi klienci robili zakupy częściej i o większej średniej wartości czy np. polecali Twoje produkty i usługi odpowiedniej liczbie osób. Nie będzie to już tylko myśleniem życzeniowym, ale rezultatem dobrze i przewidywalnie działającej machiny marketingowej.
  3. Studia przypadku – na podstawie konkretnych problemów dotyczących marketingu, sprzedaży lub produktów/usług moich klientów z różnych branż pokazuję, jak im zaradziliśmy. Dowiesz się z nich, co takiego zrobiliśmy, by z tygodnia na tydzień, miesiąca na miesiąc lub z roku na rok zwiększyć – w ich poszczególnych przypadkach – wyniki sprzedażowe o 5, 10 lub 20% i dużo więcej. Bo na realnych (ale oczywiście zanonimizowanych) przykładach najłatwiej zrozumieć, o co chodzi!
Oto grono profesjonalistów, którzy już korzystają z subskrypcji
drukowanego newslettera besmart.print:

Wśród subskrybentów besmart.print są mali i średni przedsiębiorcy, którzy mają dość pustych obietnic składanych przez agencje reklamowe. I chcą konkretnych wskazówek, mówiących krok po kroku, jakie działania podejmować, by były odczuwalne w zysku na koniec miesiąca.

Są też menedżerowie odpowiedzialni za marketing i sprzedaż, którzy nie tylko potrzebują kolejnych i kolejnych sposobów na dowożenie celów, ale także chcą mieć argumenty, by rozwijać swój zespół i zwiększać wydatki na nowe przedsięwzięcia.

Z newslettera korzystają też specjaliści ds. marketingu, którzy chcą przyspieszyć swoją karierę i awansować na kolejne stanowiska związane z marketingiem szybciej niż wskazywałoby na to ich formalne doświadczenie.

Wśród stałych czytelników są także start-upowcy (lub osoby, chcące za chwilę pójść w ich ślady), którzy najbardziej ze wszystkich rozumieją potrzebę eksperymentowania i optymalizacji marketingu. Bo wiedzą, że dzięki regularnemu „zasilaniu się” nowymi pomysłami generować będą zysk teraz i w przyszłości.

Roczna subskrypcja drukowanego newslettera besmart.print…

…to koszt 239 zł netto (+23% VAT), w tym już wliczony koszt druku i przesyłki. Tym samym Twoja inwestycja w praktyczne metody zwiększające sprzedaż dzięki marketingowi i innowacji, dostarczane 12 razy w roku, to jedyne… 19,92 zł netto miesięcznie.

Jeden nowy pomysł, jedno nowe rozwiązanie, jedna nowa metoda, którą wykorzystasz w codziennej pracy może być warta o wiele, wiele więcej. Bądźmy szczerzy – stać na to każdego profesjonalistę, bez wyjątku….

I wreszcie: dlaczego nazywam besmart.print „drukowanym newsletterem”, a nie „magazynem o marketingu”?

Bo nie jest to czasopismo dostępne w kiosku. Bo nie ma w środku reklam i materiałów „sponsorowanych”. Bo nie ma tam wywiadów o niczym z „ekspertami od wszystkiego”. Bo nie jest to przegląd artykułów pobieżnie opisujących banalne tematy. Bo przede wszystkim nie ma tam branżowych doniesień, newsów i plotek, których głównym celem jest zapełnienie kilkudziesięciu stron kolorowego pisma!

Oszczędzaj czas

Profesjonaliści nie mają czasu na kilkudziesięciostronicowy wypełniacz tylko potrzebują „mięsa”: konkretów, instrukcji wdrożenia i metod działania sprawdzających się w ich przypadku. I do tego zwięźle opisanych.

Koperta z egzemplarzem besmart.print będzie przychodzić do Ciebie co miesiąc

Tak, jak najlepsze z najlepszych książek biznesowych i najpraktyczniejsze szkolenia (których zresztą ze świecą szukać) można streścić na maksymalnie kilku stronach A4… tak najskuteczniejsze metody marketingowe można opisać – szczegółowo, konkretnie i każdego miesiąca – na dwunastu stronach drukowanego newslettera. Dzięki temu oprócz zdobycia nowej wiedzy, zaoszczędzisz swój cenny czas.

Wypełnij poniższy formularz, by już za kilka dni mieć w swoich rękach Twój pierwszy drukowany egzemplarz besmart.print, pełny konkretnych, inteligentnych metod na zwiększenie sprzedaży dzięki marketingowi i innowacjom. Czyli takich, których próżno szukać gdzie indziej.

(By nie utrudniać Ci życia, nie musisz teraz wpłacać żadnych pieniędzy – ufam, że wpłatę na podstawie dołączonej faktury zrobisz od razu po otrzymaniu pierwszej przesyłki z egzemplarzem besmart.print).

Formularz zamówienia subskrypcji besmart.print
  1. Cena całkowita za 12 drukowanych wydań: 239 zł netto (293,97 zł brutto, w tym 23% VAT).
  2. Wysyłka gratis 12 razy w ciągu roku.
  3. Jedna płatność na podstawie faktury dołączonej do pierwszego egzemplarza (czyli nie teraz).
 

 

© Rafał Lipnicki | Polityka prywatności