» Ucz się języka z TV - BeSmart.pl - rozwój osobisty


Ucz się języka z TV

Wyobraź sobie, że jesteś w posiadaniu bardzo potężnego urządzenia, które potrafi przenieść cię w odległe miejsca za naciśnięciem jednego przycisku. Urządzenie to wita cię rano, z niecierpliwością wyczekuje cię, kiedy wracasz z pracy do domu i wita cię radośnie w salonie, gdzie towarzyszy ci do późnego wieczora, by wreszcie ułożyć cię wygodnie do snu.

Dzięki niemu łatwo się odprężasz i niemal zawsze czujesz się przy nim jak na wakacjach. A na wakacjach – wiadomo – język obcy jakoś łatwiej wchodzi do głowy. Właściwie jedną z głównych funkcji tego urządzenia jest nauczanie języków obcych.

Fajnie byłoby mieć takie urządzenie, nie? Na pewno wiesz już o czym piszę – o telewizorze, którego choć traktujesz jak domownika, nie doceniasz!

Napisy i DVD

Założę się, że raz na jakiś czas (jeśli nie codziennie!) oglądasz jakiś serial albo film w polskiej telewizji. Niestety, zamiast na wzór holenderski, fiński czy duński – gdzie większość programów nadawana jest z oryginalną ścieżką dźwiękową i napisami w ojczystym języku – polska telewizja korzysta z „rozwiązań” rosyjskich, czeskich i słowackich, czyli nadaje wersję z lektorem. Lektor to taki wynalazek, który ma na celu zagłuszanie oryginalnych dialogów i tłumaczenie ich w przeraźliwie uproszczony sposób. Dodatkową funkcją lektora jest wyciszanie muzyki tak bardzo, aby ogólny odbiór filmu był jeszcze gorszy.

Jak myślisz, kto zna lepiej język angielski? Duńczycy, Finowie i Holendrzy czy Polacy, Rosjanie, Czesi i Słowacy? Oglądanie filmów z napisami pomaga w przyswajaniu języka!

Oglądanie filmów np. w niemieckiej wersji pozwoli ci na poszerzenie pasywnej znajomości wyrazów, a także uaktywni słownictwo, którego dotąd się nauczyłeś – wielokrotnie usłyszysz wcześniej poznane wyrazy, dzięki czemu utrwalisz je, a także poznasz ich dodatkowe znaczenia.

Dlatego warto podziękować polskiej telewizji i skorzystać z innych rozwiązań. Kup odtwarzacz DVD – nie wydasz więcej niż 150 zł, a będziesz mógł korzystać z takiego dobrodziejstwa jak wypożyczalnie filmów DVD. Za ok. 5-8 zł będziesz mógł obejrzeć niemal dowolny film, bez czatowania przed telewizorem do późnych godzin, bez reklam, bez lektora! Wszystkie (prawie?) filmy, które znajdziesz w wypożyczalni mają oryginalną ścieżkę dźwiękową i polskie napisy – takie rozwiązanie będzie idealne dla początkujących.

Dla bardziej ambitnych i wymagających są filmy nie tylko z oryginalną ścieżką dźwiękową i polskimi napisami, ale także z napisami w oryginalnej wersji językowej, a nawet z innymi wersjami językowymi – wszystko na jednej płycie DVD. Aha, nie myśl, że płyty DVD dołączane do czasopism będą miały oryginalną ścieżkę dźwiękową, tam też jest niemal wyłącznie dość często ten przeklęty lektor.

Informacja dotycząca ścieżek dźwiękowych i napisów znajduje się na tylnej stronie opakowania filmu.

Możesz też oglądać polskie produkcje z napisami w innym języku. Na przykład Czterej pancerni i pies mają napisy w wersjach: angielskiej, niemieckiej, rosyjskiej i węgierskiej.

Z pewnych względów możesz nie być zainteresowany filmami na DVD, a filmami w formacie DiVX/XviD (tych nie kupisz, co najwyżej sam zgrasz z DVD na komputer lub nielegalnie ściągniesz z Internetu). Nie chodzi nawet o pieniądze, a o to, że napisy w wersjach DVD nie są zbyt dokładne, po to by widzowi łatwiej i szybciej się je czytało.

Dlatego polecam filmy w tym drugim formacie i amatorskie napisy zrobione przez fanów. Ich amatorskość dotyczy dość często ortografii (bez komentarza), ale także – co cieszy – dokładności tłumaczenia dialogów. Mówiąc krótko – amatorskie napisy, które znajdziesz na napisy.org, napisy.info, napisy24.pl, są zwykle tłumaczone słowo w słowo. A to ma spore znaczenie, jeśli chcesz się nauczyć języka.

Ponadto jeśli znasz już dobrze np. język angielski i jesteś w stanie oglądać filmy lub seriale bez polskich napisów, włącz napisy w innym języku. Zamiast polskich napisów, włącz niemieckie, hiszpańskie lub jakiekolwiek inne. Dobrym źródłem napisów do DivX/XviD jest strona Open Subtitles i DivX Subtitles. Ja w ten sposób oglądałem Zagubionych, a teraz Jericho z niemieckimi napisami. Polecam!

Coraz więcej odtwarzaczy DVD obsługuje także format DivX/XviD i polskie (amatorskie) napisy. Przed zakupem, zapytaj o te funkcje sprzedawcę.

Napisy z teletekstu/telegazety

Pewnie kiedyś zauważyłeś, że część seriali i filmów w TVP nadawana jest z napisami dla głuchych. Co ważne, nie tylko TVP wpadła na ten pomysł.

Jeśli jesteś maniakiem telewizyjnym, zainteresuj się ofertą platformy cyfrowej Cyfra+. Platforma ta w przeciwieństwie do swoich konkurentów – Cyfrowego Polsatu i platformy „n” – nadaje sporą część swoich programów w dwóch wersjach językowych – w polskiej i oryginalnej (czasem jest jeszcze kilka innych języków do wyboru). Są to:

  1. Disney Channel
  2. Zone Club
  3. Zone Reality
  4. Cartoon Network
  5. TCM
  6. Hallmark
  7. Animal Planet
  8. National Geographic
  9. ESPN Classic Sport
  10. Discovery Channel
  11. Discovery Civilisation
  12. Discovery Science
  13. Discovery Travel and Living
  14. Cinemax
  15. Canal+
  16. Canal+ Film
  17. HBO
  18. HBO2

Ponadto podczas oglądania oryginalnej wersji językowej na czterech ostatnich programach można (trzeba!) włączyć napisy w języku polskim, które dostępne są na stronach telegazety.

Jeśli jednak nie uśmiecha ci się wydawać ok. 150 zł miesięcznie na telewizję, zainteresuj się innym rozwiązaniem – oglądaj darmową zagraniczną telewizję. Również z napisami! Tak jak napisałem wcześniej, TVP nie jest jedyną telewizją, która nadaje napisy dla głuchych. Wykorzystaj to, jeśli już trochę znasz twój docelowy język – takie napisy są oczywiście tylko w tej samej wersji, co fonia.

Największy wybór w przypadku darmowej telewizji dostępnej przez satelitę proponują nadawcy niemieccy. Oto mój mały wykaz stacji niemieckich, które nadają napisy przez telegazetę.

  1. ARD – str. 150
  2. ZDF – str. 777
  3. WDR – str. 150
  4. BRD – str. 150
  5. 3SAT – str. 777
  6. PRO7 – str. 149
  7. Kabel1 – str. 149, 148
  8. MDR – str. 150

By uruchomić takie napisy, wystarczy włączyć telegazetę i wybrać odpowiedni numer strony – napisy będą wyświetlane na dole ekranu. Podobnie jak w przypadku napisów z DVD, należy pamiętać, że i takie napisany są częściowo uproszczone, by czytało się je szybciej. Mimo to w znacznym stopniu ułatwiają zrozumienie dialogów.

Jeśli jesteś fanem serialowych tasiemców, przerzuć się z polskich produkcji np. na niemieckie. Na pewno okażą się równie ciekawe :-) Pod tym adresem znajdziesz program telewizyjny niemieckich stacji z telegazetowymi napisami dla głuchych. Niemieckie stacje ARD i ZDF każdego roku produkują ok. 2000 godzin programów przeznaczonych dla osób niesłyszących. Skorzystaj z tego, wybierz coś dla siebie!

Brytyjska telewizja BBC udostępnia napisy do ponad 50% programów, które emituje. Niestety, jest to informacja raczej tylko dla osób mieszkających na Wyspach, jako że programy BBC nie są dostępne przez satelitę w Polsce (oprócz BBC Prime i BBC World, które nie mają napisów).

Jeśli masz wrażenie, że oglądanie filmów z napisami w obcym języku niewiele ci daje, to postanów sobie, że z każdego filmu wypiszesz 10 (15, 20?) wyrazów, których do tej pory nie znałeś. Pamiętaj, żeby je zapisać, a potem sprawdzić ich znaczenie w słowniku.

Nie tylko filmy

Nie samymi filmami człowiek żyje! Nie sądzisz, że fajnie byłoby się jakoś oderwać od naszej nieciekawej sceny politycznej? Jest na to sposób, nie oglądaj polskich serwisów newsowych i przerzuć się na angielskie CNN, BBC World, Sky News, Aljazeera International, francuskie France24 (dostępne po angielsku i francusku), niemieckie DW-TV ( po niemiecku i angielsku). Istnieje także wiele innych stacji o profilu informacyjnym w przeróżnych językach.

Warto zwrócić uwagę na stację EuroNews, która jest równocześnie nadawana po angielsku, francusku, włosku, hiszpańsku, portugalsku i rosyjsku. Do wyboru, do koloru. Serwisy informacyjne na EuroNewsie dość często się powtarzają. Tym lepiej dla ciebie, bo najpierw możesz obejrzeć ten sam materiał w języku, który znasz lepiej (np. po angielsku), a dopiero potem w tym, którego się uczysz (np. po niemiecku).

Dlaczego tak zachwalam?

Dlaczego tak zachwalam oglądanie zagranicznej telewizji? Bo właśnie telewizja w znaczącym stopniu ułatwiła mi naukę angielskiego, a szczególnie niekodowany niegdyś Cartoon Network w angielskiej wersji językowej. Mimo że wiele nie rozumiałem, z rumieńcami na twarzy oglądałem przygody Dextera – dzieciaka-naukowca, Łasicy i Pawiana (I am Weasel) czy Krowy i Kurczaka (Cow and Chicken). Po jakimś czasie, wspomagany nauką w szkole, zacząłem rozumieć coraz więcej aż wreszcie opanowałem język!

Dlatego chciałbym cię zachęcić do oglądania zagranicznych kreskówek bez względu na to, ile masz lat! Uczę się niemieckiego oglądając je na takich niemieckich niekodowanych kanałach dla dzieci jak:

  1. Super RTL
  2. KiKa
  3. Nick

Dlaczego akurat kreskówki? Bo mają nieskomplikowane dialogi, są krótkie – można je obejrzeć w ciągu dnia nie angażując zbyt wiele czasu, a przede wszystkim są zabawne! Obecnie oglądam SpongeBoba (po niemiecku: SpongeBob Schwammkopf), polecam!

Kreskówki to też świetny sposób na to, by zachęcić twoje dzieci do uczenia się języków. Na jednym z anglojęzycznych forów poświęconych tematyce uczenia się języków, przedstawiono bardzo ciekawy pomysł jak to zrobić. Polega on na tym, by ograniczyć dzieciom możliwość oglądania bajek po polsku do np. 1 godziny dziennie, ale jednocześnie pozwolić (i zachęcać) do oglądania bajek w innym języku (np. po angielsku, niemiecku itd.) bez żadnych ograniczeń. Podobno metoda sprawdzona i skuteczna.

Zacznij oglądać zagraniczną telewizję, naprawdę warto!

Wpis uzupełniony 9 kwietnia 2007 o godzinie 12:59

Jeśli spodobał ci się ten wpis, poleć go innym na: Wykopie, Gwarze lub OnMedia



 Drukuj dodajdo.com





15 komentarzy do “Ucz się języka z TV”

  1. Faktycznie oglądanie filmów i kreskówek (sam uwielbiałem oryginalną wersję Dextera ;) pomaga w opanowaniu języka słuchanego. Sam staram się wyłączać napisy podczas oglądania filmów i włączać tylko wtedy, gdy nie zrozumiem jakiegoś istotnego w filmie zdania.
    Niestety jest jedno ale … największą “mocą” znajomości języka jest umiejętność porozumiewania a co za tym idzie mówienia. Wiele osób, w tym i ja, ma blokady związane z możliwością wyrażania swoich myśli - po prostu mówienia w obcym języku. W tym przypadku filmy i kreskówki nie pomogą..

  2. potwierdzam i popieram - w podobny sposob nauczylem sie angielskiego. bylem zdegustowany, kiedy po jakims czasie uruchomili cartoon po polsku. pamietam jak trafilem na CN przypadkiem i ogladalem ciagle bajki, chociaz praktycznie nic z nich nie rozumialem. shazam, centurions, johny quest - to byly pierwsze bajki jakie zaczelem ogladac. z czasem rozumialem wiecej i wiecej i wiecej.
    nie zgodze sie jedynie co do napisow tzw. “amatorskich”. tzn. polecam je, ale nie zgodze sie, ze sa tlumaczone slowo w slowo. moim skromnym zdaniem, to znacznie lepsze tlumaczenia niz telewizyjne [chociaz przyznam sie, ze ogladam filmy bez napisow lub nie zwracam na nie uwagi]. najbardziej denerwuje mnie nieznajomosc przez oplacanych tlumaczy zwiazkow frazeologicznych, wyrazow slangowych, powiedzen - te mozna czesto znalezc poprawnie przetlumaczone wlasnie w “amatorskich” napisach

  3. ja również popieram gorąco, już dawno wysnułam na swój użytek teorię, że ludzie z krajów, w których są filmy z napisami o wiele lepiej i ładniej mówią po angielsku, niż ci gdzie jest (o zgrozo!) dubbing. miałam sporo okazji porównać poziom wymowy Szwedów, Duńczyków czy Norwegów z Hiszpanami, Francuzami czy Włochami…osobiście teraz tv w ogóle nie oglądam (jedynie filmy na dvd),ale dawno temu również z wypiekami oglądałam oryginalny Cartoon Net - 2 stupid dogs, cow&chicken, etc…łezka się w oku kręci :)

  4. Faktycznie, też oglądałem kiedyś kreskówki po angielsku. Teraz niestety nie mam na to czasu, ale stojąc w korku znalazłbym dłuższe chwile na posłuchania radia… Może tak podobny artykulik o stacjach radiowych? :-)

  5. To wszystko święta prawda :] Kilkanaście lat temu byłem maniakiem bajek, a z braku możliwości oglądałem praktycznie tylko Cartoon Network. Efekt tego jest taki, że w podstawówce miałem język rosyjski, z którego pamiętam tylko kilka zwrotów, natomiast w technikum pojawił się w końcu angielski i szczerze mówiąc przez 5 lat prawie nic się nie nauczyłem, a na świadectwie ukończenia technikum z angielskiego mam 6 :)
    Teraz nie potrafię uczyć się tego języka w sposób tradycyjny, ponieważ przyswajam go sobie w sposób naturalny.
    Z wyrażaniem własnych myśli mam trochę problemów, ale rozmawiając bardzo szybko to opanowuję.
    Natomiast nie potrafię tłumaczyć na polski, ponieważ rozumuję po angielsku ;)

  6. hehehe ja też zaczynałem poznawanie języka od Cartoon Network :P

    Całkiem niedawno (tzn, zanim mi nagle z satelity kanały nie “zniknęły”) również oglądałem sobie niemieckiego SpongeBob’a ;-]

  7. Nie jest prawdą, że na płytach dołączanych do gazet znajdują się głównie wersje z przymusowym lektorem. W zdecydowanej większości istnieje możliwość wyboru.

  8. kiedy nowa notka ;) swietny blog !!

  9. Naprawdę dobrze napisany, fajny artykuł ;) Chyba skorzystam z wskazówek ;) Tak trzymać!!!

  10. A tutaj macie napisy po angielsku (i jeszcze w 45 innych językach - po arabsku jest najwięcej ;) ) do DivX :-)

    >> http://subscene.com/ -> polecam, chyba największa baza w necie, a przy tym ładny wygląd

    >> http://www.divxsubtitles.net/ -> zaawansowane kryteria wyszukiwania

    Możemy określać ilość płyt, wersję filmu, metody zgrywania….

  11. Proponuję wrzucić adresy do artykułu :-P naprawdę przydatne! Szczególnie jak nie rozumiemy za bardzo angielskiego ze słuchu, to mamy małą pomoc.

  12. No tak, widzę że nie tylko ja zaczynałem od Cartoon Network. Asiu, nie wiem jak mogłem zapomnieć o 2 Stupid Dogs! :-)

    radmen: Całkiem niedawno (tzn, zanim mi nagle z satelity kanały nie “zniknęły”) również oglądałem sobie niemieckiego SpongeBob’a ;-]

    Domyślam się, że masz analogowy tuner satelitarny - na satelicie znajdziesz coraz mniej programów nadających analogowo (duże koszty nadawania, gorsza jakość). Myślę, że warto zainwestować w cyfrowy odbiornik - nie są wcale takie drogie.

    M.: Nie jest prawdą, że na płytach dołączanych do gazet znajdują się głównie wersje z przymusowym lektorem. W zdecydowanej większości istnieje możliwość wyboru.

    Dzięki za informację. Szczerze mówiąc miałem ze cztery takie płytki i na każdej był tylko lektor. Cieszę się, że to nie jest jednak reguła. Wpis poprawiony.

    dream: Uzupełniłem wpis m.in. o link do Divx Subtitles, a także do Open Subtitles (moim zdaniem lepsza strona).

    Dodałem dzisiaj (9 kwietnia 07) do wpisu:

    Ponadto jeśli znasz już dobrze np. język angielski i jesteś w stanie oglądać filmy lub seriale bez polskich napisów, włącz napisy w innym języku. Zamiast polskich napisów, włącz niemieckie, hiszpańskie lub jakiekolwiek inne. Dobrym źródłem napisów do DivX/XviD jest strona Open Subtitles i DivX Subtitles. Ja w ten sposób oglądałem Zagubionych, a teraz Jericho z niemieckimi napisami. Polecam!

    oraz

    Jeśli masz wrażenie, że oglądanie filmów z napisami w obcym języku niewiele ci daje, to postanów sobie, że z każdego filmu wypiszesz 10 (15, 20?) wyrazów, których do tej pory nie znałeś. Pamiętaj, żeby je zapisać, a potem sprawdzić ich znaczenie w słowniku.

  13. Też się uczyłem z analogowego angielskiego Cartoon Network angielskiego, ale teraz w Polsce także jest dostępna, poza dubbingiem, oryginalna wersja językowa.

    Co do napisów to owszem, uczą jezyka, ale najlepsza wersja “edukacyjna” ;) jest bez polskich napisów, ew. z angielskimi napisami.

    Jeśli chodzi o kanały “dla mas” (czyli TVP,Polsat,TVN itp.) powinny być dwie wersje do wyboru (w tv cyfrowej to jest możliwe): dubbing i napisy. Dotyczy to wszystkich programów!! Wyrzucić lektora! Niczego się przy nim nie nauczy, a tylko zagłusza swoim bezemocjonalym głosem oryginalą ścieżkę językową. Dla osób, które nie chcą się uczyć języka dubbing (wielu go nie lubi, ale to dlatego, że jest w niewielu filmach “ludzkich”, a w prawie każdej kreskówce, więc wydaje się nam dla dzieci… jeszcze te cukierkowe głosy…. to się da zmienić). Za dwa lata wszyscy się przyzwyczają do tej wersji, natomiast dla koneserów i uczących się ścieżka oryginalna + napisy. Opcja idealna!

    Trzeba wyrzucić tego radzieckiego lektora (btw. w Czechach i na Słowacji zawsze był dubbing). Wyjdzie nam na zdrowie!

    kto mnie popiera!! ??

  14. Angielski w TV, to nie tylko filmy angielskojęzyczne, ale również telewizyjne kursy językowe. W Polsce prekursorem takich kursów był Dr Jerzy Godziszewski, autor bardzo ciekawych podręczników np “Shaggy Dog English” i “On British soil”. Już na początku lat 50-tych, gdy eksperymentalne programy TVP sięgały niedaleko poza Piaseczno, Dr Godziszewski pracował nad kursami angielskiego. Niestety wtedy obowiązującym w Polsce językiem był rosyjski, dlatego jego praca nie znalazła finału. Później już w latach 60-tych w 2 programie TV stały sie czymś normalnym. Pamiętam kursy BBC “Walter & Connie”, “Slim John”, “Scientific English” i polski kurs “English through Experience”. Osbnę uwagę należy zwrócić na kurs “Welcome to English”, który obecnie wychodzi na płytach DVD jako BBC English. Można go zamówić na stronie http://www.amercom.com.pl/.

    Ostrzegam jednak, ze jest to kurs dla początkujących, zaawansowani mogą być trochę zawiedzeni jego poziomem.

  15. Nie można też zapominać o programie TVN Lignua - ale z tego, co kiedyś wyczytałem, skupili się wyłącznie na angielskim.

    Dla osób chcących pouczyć się niemieckiego fajnym programem może być Deutsch Klasse na satelitarnym programie BR alpha.

    BR alpha to niemiecka stacja edukacyjna, na której lecą też kursy hiszpańskiego, rosyjskiego, łaciny i podejrzewam, że jeszcze kilku innych języków. No ale trzeba znać niemiecki.

    Na BBC Prime też leciały kiedyś (może dalej są?) kursy m.in. niemieckiego, ale z tego co pamiętam - o nieludzkiej porze (2:00 albo 3:00 w nocy).

    Dla dzieciaków jest też Ulica Sezamkowa na Mini Mini w wersji angielsko-polskiej.

Dodaj komentarz


Copyright © 2007 Rafał Lipnicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.