» Odzyskaj stracony czas - audioksiążki przychodzą z pomocą - BeSmart.pl - rozwój osobisty


Odzyskaj stracony czas - audioksiążki przychodzą z pomocą

Ile czasu zajmuje ci codzienne dojeżdżanie i powrót z pracy lub szkoły? Myślę, że bezpieczną średnią byłaby godzina, a w przypadku dużych miast – niemniej niż dwie.

Zastanów się, jak spędzasz ok. 5% całego twojego czasu w ciągu dnia? Co jest na tyle fascynujące, że przez 11,5 dnia (czyli 276 godzin) w ciągu roku poświęcasz się temu tak często, tak regularnie i tak długo? (zakładam, że w ciągu roku pracujesz 232 dni)

Czy chodzi o te piękne miejskie krajobrazy albo o orzeźwiający ryk 40-letniego autobusu lub ledwie cztery razy młodszego samochodu, którym jeździsz?

Zgadza się, dzień w dzień marnujesz czas dojeżdżając i wracając z pracy albo szkoły. Odzyskaj ten czas!

Czy pamiętasz o artykule, w którym pisałem o zaletach czytania jednej książki na tydzień? Dla przypomnienia: Brian Tracy mówi, że należy czytać godzinę lub dwie dziennie, by osiągnąć sukces. Właśnie tyle masz czasu. Codziennie!

Jako że czytanie książek podczas podróży może być niemożliwe lub mało wygodne, z pomocą przychodzą przenośne odtwarzacze MP3/CD albo nawet stary kaseciak w twoim samochodzie. Czytanie nigdy nie było przyjemniejsze – a już na pewno nie w autobusie!

Czego warto słuchać?

Audiobooków czyli audioksiążek albo książek do słuchania jest całe mnóstwo. Najwięcej oczywiście w języku angielskim. Z polskimi produkcjami wcale nie jest tak źle, jakby mogło się wydawać – przynajmniej w przypadku beletrystyki. Inna sprawa, że dość ciężko dostać takie książki – w sprzedaży jest góra kilkadziesiąt polskich wydawnictw, ale… kto powiedział, że trzeba kupować.

W niektórych oddziałach miejskich bibliotek znajdziesz całe katalogi nagrań książek dla niewidomych. Co ważne – na ogół mogą z nich korzystać wszyscy. Z tego co zauważyłem, większość z nich przechowywana jest na kasetach, co może utrudniać ich odsłuchiwanie (chyba, że będziesz odtwarzał je w samochodowym magnetofonie). Na szczęście znaleźli się dobrzy ludzie, którzy w Internecie udostępniają za darmo wspomniane nagrania w formacie mp3. Tu pojawia się problem legalności tego przedsięwzięcia, ale by odciążyć trochę sumienie podkreślę, że tych nagrań nie można normalnie kupić (a w każdym razie nic mi o tym niewiadomo).

Jeśli nie interesuje cię wyłącznie beletrystyka i jednocześnie znasz angielski, a do tego nie masz pomysłu, czego słuchać, to polecam nagrania Briana Traciego i innych guru motywacji. W Internecie znajdziesz wykłady i seminaria o przeróżnej tematyce – NLP, manipulacja, ekonomia, marketing, historia starożytna a nawet religioznawstwo – zainteresuj się płytami firm TTC i TMS.

Czego posłucham za darmo?

Jeśli dobrze poszukasz, znajdziesz w Sieci mnóstwo legalnych mp3 z wykładami zagranicznych uczelni, np. na stronie Princeton University – University Channel (czasem dostępne również video).

Darmowe audiobooki w języku angielskim można znaleźć na stronach LibriVox oraz na stronie Project Gutenberg.

Słuchaj podcastów – czyli czegoś na kształt blogów tylko, że w wersji dźwiękowej. Zdecydowana większość podcastów ma rozrywkowy charakter – i bardzo fajnie. Będziesz mógł ich słuchać dla podszkolenia twojego angielskiego, niemieckiego, hiszpańskiego lub jakiegokolwiek innego języka, którego się uczysz lub kiedyś się uczyłeś.

Nauka języków z mp3

Oprócz tego typu podcastów, wiele z nich poświęconych jest właśnie nauczaniu języka. Szczególnie polecam profesjonalny podcast On Demand English, z którego można za darmo nauczyć się biznesowego angielskiego na wszystkich poziomach – sam wybierasz, jakiego poziomu nagrania cię interesują (od początkującego do zaawansowanego).

Przejrzyj strony katalogujące angielskie podcasty – polecam Podcast Ready, z którym współpracuje program MyPodder, który ułatwi ci zgrywanie najnowszych podcastów na twój przenośny odtwarzacz mp3 (poprzez RSS).

Polskie podcasty kataloguje między innymi Podlog – niestety, nie ma ich zbyt wielu. Jeśli nie znajdziesz tam nic ciekawego, zajrzyj na stronę Polskiego Radia, tam również znajdziesz audycje w formie podcastów.

Polskie Radio BIS właśnie w formie podcastów udostępnia lekcje z języka niemieckiego, angielskiego i rosyjskiego.

Na stan z 13 kwietnia 2007 na stronach Polskiego Radia panuje bajzel, więc jeśli chcesz odsłuchać tych lekcji, kliknij na linki powyżej. Jeszcze kilka miesięcy temu były dostępne tekstowe wersje lekcji, niestety po zmianie wyglądu strony radia – przepadły.

Również Radio Lublin udostępnia lekcje języków: angielskiego, ukraińskiego, francuskiego, włoskiego, niemieckiego, rosyjskiego i hiszpańskiego (pliki trzeba ściągać ręcznie).

Na twój przenośny odtwarzacz możesz również wrzucić nagrania z samouczka Assimil (i włączyć losowe odtwarzanie) lub z programów audio Pimsleura.

Syntezatory mowy?

Innym rozwiązaniem pozwalającym na słuchanie książek jest zaopatrzenie się w syntezator mowy. Najlepszą pozycją na rynku jest nagradzany zagranicą polski program Expressivo – Twój osobisty lektor, który potrafi czytać po polsku, angielsku i rumuńsku. Pełna polska wersja kosztuje 99 zł i umożliwia zapisywanie całych książek do plików mp3.

Sam oceń jakość generowanej przez Expressivo mowy:

Przekonałem cię, że warto mieć mp3 playera? Jeśli jeszcze go nie masz, kup go jak najszybciej – nie wydasz więcej niż 70 zł na wersję 1 gigabajtową.

Jeśli spodobał ci się ten wpis, poleć go innym na: Wykopie, Gwarze lub OnMedia



 Drukuj dodajdo.com





5 komentarzy do “Odzyskaj stracony czas - audioksiążki przychodzą z pomocą”

  1. Doskonały temat, doskonałe linki. Właśnie odkopałem swoją MP3′kę - czas ją w końcu wykorzystać.

  2. Bardzo ciekawy wpis. Zainspirowany nim wreszcie zacząłem się zapoznawać z lekturami szkolnymi, bo z książek to lubię tylko techniczne czytać, a tak to sobie mogę elegancko słuchać i odpoczywać jednocześnie (acz zdarzyło mi się zdrzemnąć podczas słuchania :D)

  3. Ja niektóre książki w PDF czy DOC konwertuje do formatu MP3. To nie żart ;) jest to możliwe dzięki syntezatorowi mowy, który posiada opcję zapis do pliku. W pare minut mam gotowe kilkadziesiąt stron książki w postaci audiobooka. Polacam szczególnie nową “Agatę 22kHz” - o wiele lepiej czyta niż znany wszystkim “Jacek”. Używam jej w programi Expressivo, spisuje się znakomicie.

  4. Codziennie podczas jazdy do pracy i z pracy autobusem (około 1 godzinę w każdą stronę) czytam książkę. Nie wliczając wstrząsów to nie widzę żadnych problemów. Jeżeli książka jest ciekawa, to wyłączam się na wszystko, co mnie otacza i czytam… Często nawet na przystanku.

    Kompletnie nie rozumiem, jak można “wczuć” się w opowiadaną w książce historię słuchając jej. Co prawda nigdy nie próbowałem, ale moim zdaniem odbiera to całkowicie przyjemność z czytania książek. W książkach największą frajdą jest to, że nie kończy się ona po 1,5 godzinie jak w przypadku filmu. Nie chodzi o to żeby przeczytać jak najszybciej, tylko mieć z tego jak największą frajdę. Czytając, bardziej działamy na swoją podświadomość i wyobraźnie (rozwijając je) niż słuchając - przynajmniej dla mnie jako faceta - wzrokowca. Czytanie książek pozwala także na wzbogacanie słownictwa oraz uczy poprawnego pisania. W dobie coraz powszechnego dostępu do Internetu zauważa się znaczny postęp analfabetyzmu (wystarczy przejrzeć pierwsze lepsze forum onetu).

    Co innego nauka języka - w tym przypadku ważne jest słuchanie zwrotów w celu uczenia się wymowy słówek. Nie zastąpi tego żadna książka.

    I na zakończenie. Bez przesady z liczeniem każdej sekundy straconego czasu. Gdyby tak każdy przykładał wagę do każdej minuty straconej na czymś to można by w końcu zgłupieć - poważnie. Idąc tą zasadą nie powinno się dla relaksu słuchać muzyki wygodnie siedząc w fotelu z zamkniętymi oczami, bo to przecież straszne marnowanie czasu. Taki pęd do oszczędzania każdej sekundy, przeznaczania jej na pracę, doprowadzi po pewnym czasie do pracoholizmu.

  5. ….stało się, czarna rozpacz, czegoś mi brakuje…Audioksiazki.org -Forum zamknięte. Ktoś wie gdzie ich szukać?

Dodaj komentarz


Copyright © 2007 Rafał Lipnicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.