Działaj! Czyli czego nauczyłem się od Mistrza Jedi

Czy zdążyłeś już zauważyć, że pewność siebie pomaga w kontaktach z innymi ludźmi, że dzięki niej jesteś lepiej postrzegany, że ludzie, którzy są pewni siebie zwykle są bardziej doceniani i odnoszą większe sukcesy w karierze zawodowej? Chyba tak.

Napoleon Hill pisze, że twoimi osobistymi wrogami powstrzymującymi cię przed sukcesem w życiu są niezdecydowanie, zwątpienie i lęk. Tych „wrogów” Hill określa jako niechlubne trio, którego członkowie są nierozłączni – kiedy pojawi się jeden, dwaj inni czają się tuż obok.

Zabawy na śniegu

Gdy w twoim umyśle pojawi się niezdecydowanie, czyli moment, kiedy nie będziesz wiedział, co robić dalej, oznacza to, że kula śniegu (tu: niepowodzenia) zaczęła się właśnie toczyć i z każdą chwilą powiększa się.

Dlatego tak zachęcam do skrupulatnego planowania nie tylko twoich projektów i większych zamierzeń, ale także nadchodzących dni, tygodni i miesięcy. Zapamiętaj słowa Alexa MacKenziego:

„Podejmowanie działań bez planowania jest przyczyną wszystkich niepowodzeń.” – Alex MacKenzie

Jeśli pozwolisz tej kuli śniegu dalej się toczyć, wkrótce pojawi się zwątpienie. Zaczniesz się zastanawiać, jaki sens ma kontynuowanie albo nawet rozpoczynanie jakiegoś przedsięwzięcia. To dlatego po dniach lub tygodniach wytężonej pracy i wielkiego podekscytowania przychodzi taki moment, kiedy przestaje się chcieć. Halo! Słomiany zapale, mówię o tobie!

Jeśli twoja kula śniegu przebyła już tak daleką drogę, odwołaj się do twojego ważnego powodu, dla którego podjąłeś się jakiegoś postanowienia. Miej swoje wielkie dlaczego w łatwo dostępnym miejscu, abyśmy mógł po nie sięgnąć, kiedy tylko pojawi się cień zwątpienia.

(Nie) bądź osłem

Broń się przed zwątpieniem, które zasiewają w tobie inni. Działaj zdecydowanie, bądź uparty, nie słuchaj innych (ale bądź też rozsądny). Broń się przed negatywnym wpływem ludzi marudnych i widzących wszystko w ciemnych barwach. Ograniczaj swojego kontakty z ludźmi negatywnie nastawionymi do świata i z ultrapesymistami. To oni wstrzymują cię przed śmiałym działaniem, to oni cię zniechęcają i wysysają z ciebie energię i entuzjazm. Czy chcesz, czy nie z czasem przejmiesz ich tok rozumowania.

Zadawaj się z ludźmi, którzy wpływają na ciebie mobilizująco, otaczaj się ludźmi, którzy już osiągnęli sukces i są zadowoleni z tego, co robią. W przypadku, gdy takich nie znasz lub poznać nie możesz – odwołaj się do książek i nagrań motywacyjnych. Naładuj się pozytywnie!

Napoleon Hill pyta, czy nie jest przypadkiem tak, że jakiś człowiek, którego uważasz za przyjaciela, tak naprawdę jest twoim najgorszym wrogiem, bo wywiera na ciebie negatywny wpływ?

Hill stwierdza także, że niestety nie ma prawnych sankcji, które mogłyby zostać nałożone na osoby, które świadomie lub nie zatruwają umysły innych negatywnymi wpływami; takie działania powinny być surowo karane, ponieważ niszczą szanse na uzyskanie dóbr materialnych, które są przecież chronione przez prawo.

Jeśli nie będziesz się bronił przed niezdecydowaniem i zwątpieniem, wkrótce odwiedzi cię lęk, który zamieszka w tobie na dłużej. Lęk w tym przypadku to paraliż przed jakimkolwiek działaniem, niechęć do zrobienia czegokolwiek w kierunku rozwoju (materialnego, duchowego itd.). Nie możesz do tego dopuścić!

Zwalcz niezdecydowanie, zwątpienie i lęk w zarodku, wykreśl ze swojego słownika takie sformułowania jak:

  1. chyba
  2. spróbuję
  3. zobaczymy
  4. pomyśli się

Nic tak skutecznie nie zabija entuzjazmu jak zbyt długie zastanawianie się nad tym, czy aby na pewno twoje przedsięwzięcie w 100% przekujesz w sukces. Nie powątpiewaj nigdy w sukces i nie bądź perfekcjonistą, to nie popłaca.

Mistrz Jedi radzi

Poświęć się w całości temu, co chcesz osiągnąć. Przekuj twój entuzjazm w coś realnego. Nie próbuj, działaj. Niech twoim mottem życiowym będą słowa Yody, Mistrza Jedi:

„Do or do not. There is no try.” [Rób lub nie rób. Nie ma próbowania.] – Yoda, Mistrz Jedi, bohater sagi filmowej Gwiezdne wojny

Nie narzucaj sobie zbędnych barier – jeśli już coś robisz, włóż w to maksimum wysiłku. Chcesz osiągnąć sukces jak najszybciej? Wyobraź sobie, że twoja droga do celu to autostrada. To, że jedziesz po niej 70 km/h zamiast mknąć 140 km/h nie sprawia, że będziesz o wiele bardziej bezpieczny, ale na pewno sprawia, że dotrzesz do celu o wiele później. Wszak i spacerując po parku możesz się przewrócić.

James Arthur Ray powiedział:

„Próbowanie to ponoszenie porażki z honorem.” – James Arthur Ray

Próbowanie to tylko usprawiedliwianie przyszłej porażki, a więc próbowanie to nic innego jak jej wyczekiwanie! Jeśli masz coś próbować zrobić, zgodnie ze słowami Yody – nie rób tego. Poszukaj czegoś innego, czegoś, czemu możesz się w całości poświęcić i przekuć w sukces!

Jeśli spodobał ci się ten wpis, poleć go innym na: Wykopie, Gwarze lub OnMedia

 Drukuj dodajdo.com



13 komentarzy do “Działaj! Czyli czego nauczyłem się od Mistrza Jedi”

  1. A ja siedzę teraz właśnie w takiej norze zakopany lenistwem i zwątpieniem w cokolwiek. Ciężko się z tego wygrzebać, nawet jak się bardzo chce.

  2. dokladnie tak jest. nawet jesli tak sie chce, i mocno z tym walczy to dla mnie to rowniez jest problemem mimo tego ze codziennie walcze z tym z calych sił…

    ale slowa “Rób lub nie rób. Nie ma próbowania” sa jak najbardziej sluszne ;)

  3. A mi czasem ludzie zarzucają, iż “czepiam” się ich “niezdecydowania”. Ja tylko próbuję im pomóc przełamać tą… bierność?

  4. Rewelacyjny blog, z wpisu na wpis coraz lepszy. Dużo ciekawych rad zebranych w jednym miejscu. Aż człowieka energia rozpiera po przeczytaniu tych paru akapitów i wpisów. Oby tak dalej ;)

  5. naprawdę świetny blog! Dużo ciekawych rad, wskazówek, które można stosować na codzień!

  6. Polecam znakomicie motywujący wiersz Charlesa Bukowskiego:
    http://cowbells.blogspot.com/2005/02/write-stuff-roll-dice.html

  7. Witam serdecznie,
    Żałuję, że dopiero teraz dostałem się do tego bloga i to przez serwis eioba, a nie bezpośrednio.
    Umieszczam go w swoich ulubionych.

    Pozdrawiam

    Piotrek

  8. Świetny wpis. Cały czas szukam swojej drogi, aby skutecznie motywować się do działania. Każdy kolejny taki wpis buduje we mnie poczucie motywacji, które próbuje zwalczyć lenistwo. Dzięki temu blogowi odnoszę coraz lepsze rezultaty.

    Kilka tygodni temu na drzwiach rozwiesiłem sobie kolumnę z kartek A3. Gdy pojawia się dobry wpis dotyczący motywacji, to wyciągam z niego esencję i jako hasło zapisuję flamastrem na tej kolumnie. Podkreślam również słowa kluczowe w wypisanych hasłach. Ten wpis ma u mnie numer 15 i jest wyjątkowo obszerny :)

    Dzięki temu blogowi robię coraz więcej. Gdy robię więcej, to zyskuję również pewność siebie. Thank you and keep up the good work :]

  9. Pierwszym krokiem dla wszystkich powinno być pozbycie się śmieci.

    Tych w waszych umysłach.

    Istnieje świat - o którym wie 1% ludności tego świata a może mniej.
    ——
    Uwaga: Przyjżyjcie się co było Głównym Przesłaniem Napoleona Hill’a
    ——
    Pozdrawiam

  10. Naprawdę bardzo dobry artykuł.
    Polecam wiersze umieszczone na stronie do której link jest poniżej http://www.psychotronika.pl/index.php?option=content&task=category&sectionid=11&id=156&Itemid=53
    oraz film pt: “The Secret” (2006) jeden z najbardziej polecenia godnych jakie widziałem.

  11. A jesli ktos juz nabyl taki lek przed jakimkolwiek dzialaniem jak sie pozbyc tego pieronstwa ??

  12. Nie zgadzam się przede wszystkim i stanowczo z tym:
    “Broń się przed negatywnym wpływem ludzi marudnych i widzących wszystko w ciemnych barwach. Ograniczaj swojego kontakty z ludźmi negatywnie nastawionymi do świata i z ultrapesymistami. To oni wstrzymują cię przed śmiałym działaniem, to oni cię zniechęcają i wysysają z ciebie energię i entuzjazm. Czy chcesz, czy nie z czasem przejmiesz ich tok rozumowania.”
    To bzdura. Chociażby stoi w sprzeczności z innym wpisem o pozytywnym wpływie kontaktów z innymi ludźmi mającymi te same problemy.
    Wg całego mojego doświadczenia człowiek jest sam całkowicie odpowiedzialny za swoje samopoczucie, a więc także swoje myśli, zachowanie. Nie ma tu nic do rzeczy indywidualna genetyka. Jeśli się źle czujesz i nie możesz wydostać się z depresji, to zapewne masz niezaspokojoną jedną z podstawowych potrzeb. Myślę głównie o czynniku braku zdrowych więzi społecznych.
    W ogóle cały ten artykuł jest bez sensu. Wcześniej pisałeś o nie zawsze dawaniu z siebie 100%, teraz na odwrót. A kto nie próbuje, ten nie zyskuje. Więc uważam, że ten artykuł powinien zostać usunięty, żeby nie mącić ludziom w głowach.
    :((

  13. Bzdura? Wg mojej krótkiej obserwacji (twoich komentarzy ;) ty jesteś właśnie rodzajem osoby “negatywnej”. Najpewniej gdybym się otaczał tego typu osobami, to ten blog nigdy by nie wystartował, a co najważniejsze nie zrealizowałbym innych moich przedsięwzięć.

    Strzelam, że ty takimi osobami też się otaczasz, stąd jesteś jaki jesteś. Oczywiście mogę się mylić i powiem nawet, że bardzo chciałbym.

    Człowiek jako jednostka jest tak naprawdę w małym stopniu odpowiedzialny za to jak się czuje i nawet w pewnym stopniu za to co robi. Wystarczy poczytać książki o wywieraniu wpływu (polecam Roberta Cialdiniego), o NLP (z którym się nie zgadzam, ale to już inna bajka) albo o ekonomii behawioralnej (polecam książkę Dana Arielego - Predictably Irrational).

    Otoczenie wpływa na nas w większym stopniu niż zdajemy sobie z tego sprawę.

    Piszesz też o zdrowych więziach społecznych. Takimi nie mogę nazwać kontaktów z osobami przeraźliwie negatywnymi. Chcesz czy nie, zgadzasz się z tym, co napisałem. ;-)

Dodaj komentarz


Copyright © 2007 Rafał Lipnicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.