» Motywacja: O wyższości kija nad marchewką - BeSmart.pl - rozwój osobisty


Motywacja: O wyższości kija nad marchewką


We wpisie o planowaniu nauki języka obcego pisałem o dwóch podstawowych metodach motywacji – o metodach kija i marchewki albo mówiąc trochę mądrzej – o bodźcach negatywnych i pozytywnych wpływających na motywację.

Nic odkrywczego wtedy nie napisałem i byłem na siebie zły. Ot, taki negatywny bodziec, który zmotywował mnie do napisania czegoś o motywacji właśnie.

Ale ja nie o tym.

Twoja dobra zła pamięć

Wiele osób, więc bardzo możliwe, że również i ty, ma tendencje do ciągłego zamartwiania się, przedstawiania spraw w negatywnym świetle i narzekania. Czy pamiętasz, kiedy ostatni raz ktoś cię pochwalił, podziękował ci albo był zadowolony z tego, co zrobiłeś? Potrafisz przypomnieć sobie tę sytuację? Wyobraź ją sobie.

Nie potrafisz? Idzie ciężko? Że nikt nigdy cię nie chwalił? Dobrze wiesz, że jednak kiedyś takie sytuacje miały miejsce, ale nie pamiętasz ich. W ogóle.

Teraz spróbuj przywołać sytuację, kiedy ktoś cię upomniał, zwrócił ci uwagę, ukarał cię. Idzie wyraźnie lepiej. Znacznie lepiej. W twojej wyobraźni pojawia się mnóstwo negatywnych obrazów, a ty pamiętasz każdy szczegół. Okazuje się, że pamiętasz wiele takich sytuacji, również te z dzieciństwa, ale i te sprzed miesiąca. Całe mnóstwo. Chyba popsułem ci humor, co?

Tak już jest, że zapamiętujesz przede wszystkim to, co negatywne. Na tym żeruje telewizja, która epatuje przemocą – nie tylko w filmach, przede wszystkim w wiadomościach, które codziennie oglądasz. Za każdym razem pierwsze minuty newsów to podsumowanie dnia dotyczące liczby morderstw i wypadków ze skutkiem śmiertelnym. Dalej jest o tym, kogo postrzelili w kolano, kto został napadnięty, no i wreszcie – kto wybitny właśnie umarł.

I ty to oglądasz, bo cię to ciekawi.

Nowoczesny kij

Pewnie zapytasz:

- I co z tego?

To bardzo dobre pytanie, a na dobre pytania mam zawsze dobre i proste odpowiedzi :-) Zadziałaj negatywnie na twoje negatywne emocje. Wreszcie dwa minusy dają plus.

- He?

Brak motywacji to niechęć do działania i wynajdywanie powodów, dla których czegoś nie zrobisz. Brakuje ci motywacji, żeby:

  1. wstać o 6:30 zamiast o 7:30
  2. przerobić kolejną lekcję języka obcego
  3. przeczytać mądrą książkę
  4. przerobić nieprzebrane stosy dokumentów piętrzące się na biurku
  5. wynieść śmieci
  6. (…)

Powody są dość często podobne: nie chce mi się - jestem zmęczony, nie mam ochoty – jest już za późno, zrobię jutro – muszę wreszcie odpocząć.

Zwalczaj swoje złe emocje innymi złymi, wreszcie to twoja najlepsza broń. ALE w żadnym wypadku nie oskarżaj się o to, że czegoś nie zrobiłeś, nie besztaj się i nie mów sobie jaki jesteś leniwy. To się nie uda i na pewno nie będzie skuteczne. To zbyt banalne. Zresztą, próbowałeś tego sposobu wiele razy – zero efektu.

Co nie znaczy, że cała zasada jest zła. Wystarczy, że podejdziesz do sprawy dość oryginalnie.

To wcale nie jest głupi pomysł

Parę dni temu przeczytałem książkę amerykańskiego psychoterapeuty Alana Loya McGinnisa pt. „Potęga optymizmu”. To takie całkiem fajne opracowanie dotyczące tego jak zostać optymistą.

W jednym z rozdziałów proponuje on pewną metodę na przerywanie negatywnego sposobu myślenia. Naprawdę bardzo ciekawą.

Dlaczego tak przeciągam, zamiast wreszcie powiedzieć o co chodzi? No cóż, mam te same opory, co autor wspomnianej książki. Krótki cytat:

Chciałbym teraz zasugerować wskazówki pomocne w przerywaniu i zmianie negatywnego toku naszych myśli. Sposób jest tak prosty, że z początku nie chciałem go nawet sugerować moim pacjentom, ponieważ obawiałem się, że będą się ze mnie śmiać. Jednak Robert Oyler, psycholog, którego bardzo szanuję, przekonał mnie, jak bardzo skuteczna jest ta metoda. Wypróbowałem ją więc w końcu na samym sobie i uznałem, że zostałem przemieniony.

Proste rozwiązania to dobre rozwiązania

Załóż na przegub gumkę. Niech będzie dość luźna. Kolor nie ma znaczenia. Noś ją 24 godziny na dobę. Cały sekret polega na tym, że gdy negatywne myśli („ale mi się nieeee chceeee” itd.) zaczną wygrywać z twoimi postanowieniami, strzel gumką. Lekko lub mocno – wedle uznania i osobistych preferencji.

W żadnym wypadku nie używaj bardziej drastycznych metod. Pineski, zardzewiałe gwoździe lub tłuczone szkło na pewno nie sprawdzą się, a już na pewno mają wiele efektów ubocznych.

Jeśli wierzyć autorowi wspomnianej książki, to dr Robert Oyler kupuje całe pudełka gumek i od lat rozdaje je swoim pacjentom. Nie czekaj, załóż własną gumkę – ja już taką mam! :-)

Gumki

Jeśli spodobał ci się ten wpis, poleć go innym na: Wykopie, Gwarze lub OnMedia



 Drukuj dodajdo.com





18 komentarzy do “Motywacja: O wyższości kija nad marchewką”

  1. I wszystko jasne, a ja sie zastanawialem po co murzynowi z teledysku Justina “My love” gumka na nadgarstu :)

  2. Tego na allegro chyba jeszcze nie było ;)

  3. Baudi to akurat chyba dlatego że to taka moda była ;)
    Chyba nic wspólnego z tą rada nie miała.

  4. No tak ale jak zmotywować się do założenia tej gumki ? mi się troche nieeeeeee chcę… :->

  5. Ale sie uśmiałem :D. Tak głupie, że aż spróbuję. Wydaje mi się, że to powinna być całkiem skuteczna metoda.

    PS. Chciałbym zasugerować przemyślenie implementacji OpenID na blogu.

  6. Czesc
    Pomysl z gumka jest bardzo fajny, ale post dosc dwuznaczny. Wiele badan wykazuje zdecydowana wyzszosc metody marchewki nad kijem na rozwoj motywacji. Jest to proces dlugotrwaly, ale to wlasnie osoby ktore jako dzieci byly motywowane pozytywnie odnosza najwieksze sukcesy w sporcie, biznesie czy polityce. Kij jest metoda skuteczna tylko na krótkich dystansach.

  7. JJ: Pozwoliłem sobie potraktować temat dość przewrotnie. Wyższość kija starałem się udownodnić, ale tylko na podstawie metody z gumką. Nie chciałbym, żeby cały post był brany przez ciebie dosłownie.

    Moim zdaniem najlepszą metodą - mówiąc już poważnie, ale nie zagłębiając się w temat - byłoby połączenie wzmocnienia pozytywnego i negatywnego. Przy czym bodźce związane z tym drugim wzmocnieniem byłyby bardzo słabe, ale występowałyby.

  8. no wreeeszzzzcciie ładny template :)

    az chce sie czytac. i wlasnie sie do tego zabieram

  9. Moja metoda jest pewnie jeszcze głupsza od tej gumki. Lubię na zeszycie od matmy napisać ‘Matma, suko’ a każde zadanie komentować, też wulgarnie. Lepiej na mnie działa gdy widzę, że zadanie ‘rozjebałem’ zamiast ‘rozwiązać’.

  10. Książkę „Potęga optymizmu” kupiłem parę lat temu w księgarni z tanimi książkami na dworcu autobusowym. Przeczytałem o metodzie i nawet założyłem gumkę-recepturkę na przegub. Jednak nie chciało mi się strzelać w odpowiednim momencie, a poza tym gumka ciągnęła mnie za włosy na przedramieniu. ;-)

  11. kazdy swiatlejszy psycholog powie, ze o wiele lepsze efekty maja nagrody, bo kary po prostu nie sa skuteczne w ksztaltowaniu zachowania - za skuteczne w zniechecaniu do jakiegokolwiek dzialania. pomysl z gumka ciekawy, ale ja widze tylko kotwiczenie negatywnych mysli na ruchu strzelania gumka. po co? chyba, ze dzialanie ma na celu odciagniecie uwagi od negatywnej mysli…moze to kwestia przelamania negatywnego “myslotoku”…niby proste, a nie do konca :)

  12. Asiu, trudno mi się wypowiadać na temat tego, co mówisz, bo żaden ze mnie psycholog :-)

    Mogę tylko potwierdzić, że McGinnis, którego cytowałem, mówił właśnie o przerywaniu negatywnego toku myślenia.

  13. [...] Właśnie robię sobie przerwę w przyswajaniu wiedzy na tematy radiometryczne (niebawem napiszę po co mi to) i postanowiłem wspomnieć o bardzo ciekawym blogu dostępnym pod adresem http://www.besmart.pl. Rafał - autor tegoż bloga - pisze o swoich doświadczeniach związanych z organizacją swojego czasu i samodoskonaleniem (ang. personal development). Możemy tam przeczytać m.in. o ciekawych sposobach na naszego “wewnętrznego lenia”, jak krócej i lepiej spać, aby być wypoczętym i gotowym z rana do działania, czy wreszcie jak efektywnie uczyć się języków obcych. Linki prowadzą tylko do przykładowych wpisów na dany temat - polecam przejrzeć całego bloga. Poza tym muszę przyznać, że czekam na każdy nowy wpis na blogu z niecierpliwością, gdyż rady Rafała są naprawdę bardzo przydatne. Jeśli uważasz, że marnujesz czas, nie potrafisz się zorganizować lub po prostu “nic Ci cię nie chce” to z całego serca polecam lekturę bloga BeSmart.pl. Prawdopodobnie zebrane tam sugestie pomogą Ci w codziennym życiu. [...]

  14. Pomysł z gumką mi się spodobał do tego stopnia, że zaopatrzyłem się w takową i ją noszę. Efekty? Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że to działa - przynajmniej na mnie. Wydaje mi się, że kwestia tego czy to na kogoś działa wynika z jednej rzeczy. Sposobu motywacji. Jednych motywuje dążenie do czegoś dobrego, a innych bardziej uciekanie od czegoś złego. Wydaje się, że ta metoda zadziała lepiej na tą drugą grupę. Z drugiej strony uciekając od złego (strzał gumką) dążymy do dobrego (postawione sobie cele) - mamy więc dwie pieczenie przy jednym ogniu. Przy okazji “złe” jest nieszkodliwe, a “dobre” bardzo pożyteczne. Myślę, że o tej gumce to można by wiele napisać. :)

  15. co do przytoczonej “gumki” i jej wpływu na motywację. kwestia jest tego rodzaju iż w naszej populacji mamy do czynienia z 2 rodzajami motywacji tzw. motywację “od” (negatywną) i “do” pozytywna. jako ze statystycznie dla większości ludzi lepiej działaja bodźce “od” (czyli np wezme się za naukę bo obleję egzamin) i dlatego ten sposob dla wielu będzie dobry. istnieje jednakze 2 grupa, która choć mniejsza to jednak kieruje sie motywacja “do”.

  16. [...] czasu i samodoskonaleniem (ang. personal development). Możemy tam przeczytać m.in. o ciekawych sposobach na naszego “wewnętrznego lenia”, jak krócej i lepiej spać, aby być wypoczętym i gotowym z rana do działania, czy wreszcie jak [...]

  17. tylko nikt, psiakrew, nie wspomniał, że są potem sińce na rękach :(

  18. Wrzucam link do filmiku który traktuje o odkładaniu na później http://www.youtube.com/watch?v=hSjbZUsIkCQ

Dodaj komentarz


Copyright © 2007 Rafał Lipnicki. Wszelkie prawa zastrzeżone.