Jak spać krócej i lepiej? Czyli nakręcamy budzik #4
Wasze zainteresowanie tematem snu i moim blogiem przerosło moje najśmielsze oczekiwania. W drugim dniu działania mojego bloga odwiedziło 1199 osób, przy czym pierwszego – ledwie 2 osoby. Wielkie dzięki dla użytkowników wykop.pl. Dziękuję szczególnie za komentarze i pytania.
Jedno z tych pytań powtórzyło się kilkukrotnie. Czy 1,5-godzinnych cykli należy ściśle przestrzegać? Co jeśli zasnę za późno i nie zmieszczę się w zaplanowanych 6 godzinach snu? Czy wszystko przepadnie?
Dobre wieści
Mam dobrą wiadomość! 1,5-godzinny cykl nie jest czymś, czego trzeba przestrzegać bardzo sztywno. Jeden cykl głębokiego snu wynosi około 90 minut. W twoim wypadku może to być minut 80 lub 80-kilka. Oprócz tego masz w zapasie kilka minut „półsnu”, czyli okresu, kiedy przechodzisz z jednego 1,5-godzinnego cyklu do drugiego.
Chcesz sprawdzić ile przeciętnie trwa twój cykl?
To idź spać bez włączonego budzika. Po prostu.

Ja od kilku dni z racji drobnego bólu pleców budzę się w nocy zwykle 2 razy. Tak się składa, że jest to godzina za parę minut 4 rano. Zwykle idę spać o godzinie 23:40. Śpię zatem ok. 4 h 20 min, z czego wynika, że mój cykl trwa zwykle 86 minut – 4 h 20 min : 3 cykle. Oprócz tego na co dzień korzystam z podwójnego budzika (o tym w kolejnym artykule), którego pierwszy bardzo cichy dzwonek budzi mnie po 7 h 20 min. Dzieląc ten czas przez 5 cykli otrzymuję 88 minut. Tyle wynosi mój cykl. Pamiętaj, że ja też nie zasypiam momentalnie. Średnio w 5, rzadziej 10 minut.
Zrób taki sam test, a przekonasz się, że uzyskasz podobny wynik. Różnica kilku minut nie ma żadnego wpływu na ten sposób spania.
Nie przejmuj się

Jeśli twoim problemem jest to, że nie zasypiasz od razu, tylko musisz spędzić trochę czasu w łóżku, by zasnąć, to nie przejmuj się! Wszystkiego można się nauczyć, również szybkiego zasypiania.
Jeśli czas, jakiego potrzebujesz na zaśnięcie jest bardzo długi, zastanów się co robisz nie tak. Czy pamiętasz artykuł o taktyce wstawania? Po tym jak już się położysz i zamkniesz oczy, nie myśl o niczym, wyłącz się, nie analizuj spraw z bieżące dnia, nie planuj też następnego. Jeśli mimo wszystko nie potrafisz oderwać się od takich rozmyślań – skup się na własnym oddechu, nad tym jak nabierasz powietrze, jak je wypuszczasz. W żadnym wypadku nie licz baranów!
Jeśli mimo to nie możesz zasnąć, może za szybko się położyłeś? Szukaj powodów, przez które nie możesz szybko zasnąć. Zaznaczam, że odpowiedzią nie jest: „Taki już jest mój organizm”. Coś wpływa na ten organizm, zlokalizuj przyczynę i pomyśl jak ją usunąć lub zmniejszyć jej efekt.
Dodano 12.02.2007: Zakładam, że nie cierpisz na bezsenność, ani na żadną inną chorobę, która mogłaby mieć wpływ na to, jak długo śpisz.
Kategoria: sen
Jeśli spodobał ci się ten wpis, poleć go innym na: Wykopie, Gwarze lub OnMedia

A ja tak się zastanawiam kim Ty jesteś, że uczysz ludzi spać. To znaczy nie zrozum mnie źle, wszysto o czym tu piszesz jest bardzo ciekawe, ale masz jakieś wykształcenie, czy to wszystko co wiesz o rytmach snu wyczytałeś np. w necie? A co jeśli ktoś cierpi na bezsenność z której powinien się leczyć? Wtedy niestety odpowiedź na pytanie “dlaczego nie mogę zasnąć?” niestety bedzie brzmiała: „Taki już jest mój organizm” i rozwiazanie tego problemu będzie wymagało wizyty u lekarza. Pomyślałeś o tym? Jeżeli radzisz ludziom jak mają uczyć się języka to OK, ale jeżeli Twoje rady zaczynają dotyczyć zdrowia, powinieneś chyba mieć jakieś wykształcenie w tym kierunku. Pozdrawiam
Pln: Bardzo dobra uwaga. Szczerze mówiąc parę minut po opublikowaniu wpisu pomyślałem o tym, żeby dopisać do ostatniego akapitu, że zakładam, że osoba, do której mówię jest zdrowa i nie cierpi np. na bezsenność.
Nie mam żadnego wykształcenia medycznego, ani żadnego, które można by połączyć z tym, o czym piszę (tj. ze snem). Masz rację, będę musiał zamieścić sprostowanie albo jakiś disclaimer w widocznym miejscu na stronie, że wszystko, co znajduje się na stronie to tylko moje własne przemyślenia i “wiedza” zdobyta w Internecie.
Chciałbym jednak zauważyć, że moje rady dotyczące tego, by w praktyce spać ok. 30 minut krócej lub dłużej, nie wymagają ode mnie - moim zdaniem - wykształcenia medyczego. Bazuję tylko na doświadczeniach moich i innych osób oraz na tym, co znalazłem w Internecie.
Dzięki za troskę i mądre słowa.
Jak na razie blog mi sie podoba - znaczy sie zawartosc, ale piszesz o czyms i w ogole nie dajesz zrodel, co IMHO nie jest najlepszym rozwiazaniem.
Na razie nic nie pisales o rzeczach, ktore sa negatywne dla naszego snu, kawa, papierosy, kapiel tuz przed snem itd.
Wszystko to mozna znalezc w ksiazce, ktora napisal Kacper M. Postawski: Powerful Sleep => http://www.powerfulsleep.com/ i http://www.powerfulsleep.com/sleep2_2.php
Mialem okazje czytac w oryginale, wiec dlatego sie czepiam.
haRacz: Dzięki!
O czynnikach negatywnie wpływających na sen *jeszcze* nie pisałem. To dopiero trzeci dzień istnienia bloga… :)
O tej książce nie słyszałem, postaram się ją zdobyć i przeczytać.
Źródła? Tu już gorzej. To, o czym piszę, to raczej moje luźne przemyślenia i to, czego dowiedziałem się kilka-kilkanaście miesięcy temu, kiedy interesowałem się polyphasic sleep czyli snem “wielofazowym”.
Źródeł pozwalam sobie nie podawać - korzystam z luźnej formy przekazu, jaką jest blog. Czuję się trochę usprawiedliwiony.
Źródłami zazwyczaj są inne blogi, tyle że anglojęzyczne. Problem w tym, że wiele z nich nawzajem się powiela, więc trudno byłoby wybrać jakiś jeden najważniejszy.
Jednakże postanawiam poprawę i będę starał się bardziej profesjonalnie podejść do pisania artykułów, w szczególności postaram się dokładniej przedstawiać teorię - wraz ze źródłami.
Pozdrawiam!
Taka mała uwaga: trochę dziwnie się czyta twoje odpowiedzi na posty - jesteś nazwany Admin. To samo w rssach ;)
Hm. Właśnie grzebałem w ustawieniach bloga - może już będzie wyświetlało moje imię.
@Rafał (admin)
Bez złośliwości
“W drugim dniu działania mojego bloga odwiedziło 1199 osób, przy czym pierwszego – ledwie 2 osoby”
Czujesz się teraz szczurem nr 1 w tym wyścigu?
Haha, zero złośliwości, rzeczywiście. Czuję się dobrze, tylko tyle powiem.
serio, serio! :)
Twoje samopoczucie mnie nie interesuje (jak na razie :>). Pytałem o coś innego. To proste pytanie, znajdź w sobie to samozaparcie, o którym piszesz i odpowiedz!
Polecam. Jakies ~80 stron A4, czyli gdzies ledwo ponad 100 ‘normalnego’ formatu, ale zdecydowanie warto :)
Co do moich wątpliwości dotyczących Twoich kompetencji: wydajee mi się, że umieszczenie jasnej informacji, że nie jesteś specjalistą, powinno wystarczyć w końcu jak na razie porady typu “śpij pół godziny krócej” nie powinny wyrzadzić nikomu krzywdy, ale jeżeli trafi tu ktoś z prawdziwymi problemami z zaburzeniem snu musi mieć swiadomość, że nie czyta porad lekarza. Ja osobiście czytam bloga i życze powodzenia.
Wiktor Suworow w “Akwarium” (zdaje się) opisywał metodę stosowaną w GRU (http://pl.wikipedia.org/wiki/GRU). Trzeba się położyć na wznak, zamknąć oczy, a gałki oczne skierować ku górze (ich naturalna pozycja podczas snu). Potem regulujemy oddech i sen sam powinien przyjść. Oczywiście musimy też wyciszyć myśli. Metoda jest bardzo skuteczna, polecam ją.
Pln: Dłuższą chwilę zastanawiałem się, jak ten tekst powinien brzmieć i gdzie go zamieścić. No i wreszcie go zamieściłem, będzie pojawiał się zawsze na samej górze strony kategorii/tagu “sen”.
Bardzo fajny blog, tez sie interesuje ostatnio tym jak spac krocej, fajnie przeczytac to w koncu po polsku. No i wiedziec ze to u kogos dziala - bo skoro dziala u Ciebie to czemu nie mialoby u mnie :)
Pozdrawiam
lekarze chocby wiedzieli wiecej to i tak boja sie mowic o nowinkach i dobrych sposobach na problemy. Zamiast tego wola automatycznie dawac porady jakie oczekujemy. Idziemy do lekarza chociaż w 99 % przypadkach wiemy co nam powie . Za malo w nas wiary we wlasne mozliwosci ;]. Czlowiek moze skonczyc studia potem wiekszosc zapomniec i miec wysokie stanowisko,lecz to ze skonczyl studia nie oznacza ze nie musi dalej sie rozwijac. Np. skonczyl studia i zostal lekarzem w 1970 roku. a od tego czasu medycyna tak poszla w przod ze musialby co najmniej 2x sie uczyc na nowo ;]. Efekt sami wiecie
(cytat) pln, niedziela, 11 lutego 2007 @ 21:39
“A ja tak się zastanawiam kim Ty jesteś, że uczysz ludzi spać. (..) Jeżeli radzisz ludziom jak mają uczyć się języka to OK, ale jeżeli Twoje rady zaczynają dotyczyć zdrowia, powinieneś chyba mieć jakieś wykształcenie w tym kierunku”
Bez przesady. Lepiej zwróć się do redakcji Bravo Girl z pytaniem, czy na listy zdesperowanych nastolatek odpowiada wykwalifikowany psycholog (psychiatra ?).
Lub, jeżeli uważasz że to nielegalne, złóż doniesienie do prokuratury.
Albo napisz skargę do Prezydenta RP (proszę, nie zamykajcie mnie w więzieniu za publiczne użycie słowa “Prezydent RP”), że kupując w sklepie nóż nie zostałeś poinformowany, iż możesz sobie zrobić nim krzywdę. Możesz też zrobić komuś krzywdę. To samo dotyczy widelca.
Na szczęście, Polska to jeszcze nie USA.
PS. Nie to, żebym miał coś przeciwko _disclaimerowi_ .
PS2. To jest moja odpowiedź na konkretny post (komentarz) i z mojej strony EOT. Żeby nie trollować. Pozdrawiam.
Ja wyregulowalam swoj cykl spania Benosenem. Wczesniej ciezko mi bylo zasnac, wstac - teraz jest bardzo w porzadku. Spie tyle, ile potrzebuje.